Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Osiedle Mieszczańskie II Zmiana zarządcy Atal
#1

Kochani, piszę w sprawie zmiany zarządcy Osiedla Mieszczańskiego 2.
Jestem skrajnie niezadowolony ze sposobu obsługi. Od trzech tygodni czekam na przesłanie odpowiedzi na pytania, które zadałem firmie Pumaz w związku z pełnieniem przez nich funkcji zarządcy. Argumentów za odwołaniem jest wiele.

Sam fakt powiązań między deweloperem i zarządcą oraz zapisanie w akcie notarialnym "zarządu powierzonego" - jakbyście Państwo nie wiedzieli - zarządcą Osiedla Mieszczańskiego 2 nie jest Pumaz, a Atal - jest sytuacją skrajnie naruszającą nasze interesy jako właścicieli lokali.

Atal - jest zarządem powierzonym (§5 pkt 2 Umowy). Atal zobowiązał się do tego, że "w naszym imieniu zleci administrowanie budynkiem". Zlecił je firmie Pumaz.

Jeśli nie wiecie Państwo, dlaczego tak trudno jest Wam wyegzekwować sprawne działanie Pumazu wobec Atalu - właśnie znaleźliście odpowiedź.

To tak jakbyście chcieli skarżyć na dyrektora firmy przez jego pracownika. De facto to Atal zatrudnia Pumaz - nie my, jako Wspólnota. Uległość Pumazu wobec Atalu jest tak samo oczywista i pewna, jak uległość podwładnych wobec dyrektora.

Do czasu najbliższego spotkania związanego z rozliczeniem zaliczek oraz udzieleniem absolutorium zarządowi, chciałbym zapytać o Wasze doświadczenia z zarządcą (te dobre i złe).

Ze swej strony oferuję pomoc prawną. Uznaję sobie za punkt honoru odwołanie obecnego zarządu - i jeśli tylko będę miał wsparcie w głosach Wspólnoty, czyli w Was - zrobię wszystko, by pomóc.

Proszę osoby, które są zainteresowane sprawą, o komentarz do postu. Działajmy razem dla wspólnego dobra.

Szczegóły prawne:
Atal zgodnie z zapisem §5 pkt 2 Umowy (aktu notarialnego) jest zarządem powierzonym. Zmiana zarządu powierzonego odbywa się w formie uchwały właścicieli lokali zaprotokołowanej przez notariusza.

Do czasu odwołania Atalu z funkcji zarządcy administrowanie Wspólnotą mieszkaniową odbywa się przez firmę administrującą na koszt Wspólnoty (§5 pkt 3 umowy).

Według zapisu umownego po upływie 12 miesięcy od dnia wyodrębnienia pierwszego lokalu (tj. 16 stycznia 2014 roku) Wspólnota ma wybrać sposób administrowania.

Nic jednak nie odbywa się automatycznie – Atal będzie zarządcą, dopóki nie zostanie odwołany.

Będąc zarządcą to Atal faktycznie o wszystkim decyduje (np. może podpisać kolejną umowę z Pumazem na zarządzanie w imieniu Wspólnoty).

Żeby odwołać Atal z zarządu konieczne jest zwołanie zebrania, na którym podjęta będzie uchwała, zaprotokołowana przez notariusza. Najbliższa ku temu okazja będzie na zebraniu rocznym (około lutego-marca 2014 roku).
Odpowiedz
#2
Trzeba mieć jeszcze jakąś alternatywę, aby nie wpaść z deszczu pod rynnę.
Atal jako deweloper oraz jako zarządca powinien usuwać zgłaszane usterki - czego nie robi, mimo że wysyłamy mu je nawet na piśmie. Niedługo stuknie rok od kiedy "naprawia" niesprawną wentylację. Jako zarządca powinien zadbać o niepogarszanie się stanu budynku, szkoda że on już zaczyna gnić i pleśnieć.
Z samym PUMAZem jest o tyle lepiej, że przynajmniej czasami odpisuje jednak ich bezradność jest po prostu straszna.
Zebranie można zwołać wcześniej, potrzeba 10% podpisów członków wspólnoty pod wnioskiem.
Odpowiedz
#3
Tak, zebranie trzeba koniecznie zorganizować wcześniej, by omówić newralgiczne kwestie. Jak wspomniałeś - by było ważne, potrzebujemy 10% głosów - aby przekazać wniosek o zorganizowanie zebrania - i aby decyzje podjęte w jego trakcie miały moc prawną.

Kwestia najważniejsza: aktualnie Atal ma 67% głosów. W związku z tym, dopóki będzie mieć większość, możliwe jest wprowadzenie zasady "jeden właściciel, jeden głos" - co w sposób znaczny osłabi jego pozycję.

Sytuacja, w której Atal ma większość, jest dla nas - paradoksalnie - korzystna, bo możemy - jak pisałem wyżej - przegłosować zasadę "jeden właściciel, jeden głos".

Sytuacja, w której Atal nie będzie mieć większości, może nastąpić szybko, dlatego uważam, że powinniśmy jak najszybciej zorganizować spotkanie, podczas którego odwołamy Atal z funkcji zarządcy - wybierzemy własny zarząd spośród osób należących do Wspólnoty i zdecydujemy, co dalej z ewentualną zmianą administratora - tj. Pumazu.

Pytanie do zainteresowanych: kiedy chcielibyście takie spotkanie zorganizować?

Z księgi wieczystej wynika, że Atal sprzedał kolejne ok. 50 lokali, które czekają na wpis do księgi wieczystej. Być może za chwilę Atal straci większość głosów.

Sytuacja jest problematyczna o tyle, że jeżeli Atalowi zostanie np. 45% udziałów - zasady "jeden właściciel, jeden głos" wprowadzić nie będzie można.

Z kolei my musielibyśmy mieć ponad 50%, by przegłosować odwołanie Atalu z funkcji zarządcy.

Wiadomo z doświadczenia, że zebranie prawie wszystkich właścicieli będzie - nawet mimo naszego zaangażowania - mało realne.
Odpowiedz
#4
A może zapytajcie PUMAZ jak to zrobić, żebyście jako właściciele przejęli zarząd nad nieruchomością? To że ATAL zatrudnia PUMAZ już pisałem Wam w innych wątkach i jak do tej pory nikt z Was nic z tym nie zrobił, a zdaje się że jest furtka...

Cytat:Otóż jeśli macie mniejszość liczoną udziałami lub obawiacie się, że na zebranie nie przyjdą wszyscy właściciele to możecie wykorzystać art. 23 ust.2a ... głosowanie według zasady, że na każdego właściciela przypada jeden głos, wprowadza się na każde żądanie właścicieli lokali posiadających łącznie co najmniej 1/5 udziałów w nieruchomości wspólnej.

Źródło

Bo może to nie PUMAZ jest wszystkiemu winien. Czy ktoś z Was miał okazję zjawić się w biurze administratora żeby porozmawiać o tych (wszystkich) problemach i sposobach rozwiązań?
Tak jak pisze Chilon - uważajcie by nie wpaść z deszczu pod rynnę Wink
rachwal do zarządu!!!111
Odpowiedz
#5
Cytat:A może zapytajcie Pumaz jak to zrobić, żebyście jako właściciele przejęli zarząd nad nieruchomością?
Myślę, że Pumaz nie ma wiedzy w tej sprawie. Zresztą - kwestia wiedzy nie jest problemem. Mogę konsultować każdą sprawę z prawnikiem. Wiedza nie stanowi problemu.

Cytat:To że Atal zatrudnia Pumaz już pisałem Wam w innych wątkach i jak do tej pory nikt z Was nic z tym nie zrobił, a zdaje się że jest furtka...
Zauważyłem. Dzięki! Właśnie pojawił się chętny, by pomóc uporządkować te sprawy zgodnie z decyzją większości.

Cytat:Bo może to nie Pumaz jest wszystkiemu winien. Czy ktoś z Was miał okazję zjawić się w biurze administratora, żeby porozmawiać o tych (wszystkich) problemach i sposobach rozwiązań?
Miałem zamiar pojawić się dzisiaj, ale p. Anna raczyła odpisać. Trudno mi reprezentować wszystkich, stąd ten wątek - by zebrać opinie i przedstawić je Pumazowi.

Cytat:Tak jak pisze Chilon - uważajcie by nie wpaść z deszczu pod rynnę
Na razie trzeba odwołać zarząd, później myśleć o zmianie administratora. To dwie różne sprawy. Osobiście mam "tylko" kilka uwag do Pumazu - stąd też prośba do wszystkich o zgłaszanie swoich pretensji i zachwytów.

Komunikuję już a Atalem. Wymieniam obecnie korespondencję z p. Ireną Kolondrą i prawnikiem Atalu.

W tym tygodniu pojawię się w siedzibie Atalu, by mieć wgląd w dokumenty, w tym zawarte w naszym imieniu umowy.

Wszystkie informacje zostaną publicznie udostępnione na forum. Trzymajcie kciuki!
Odpowiedz
#6
Z rzeczy nowych. Napisałem do p. Anny Drążkiewicz z prośbą o udzielnie odpowiedzi na trzy (wskazane niżej) pytania.

Nie wiem, czy któreś z Was próbowało obliczać kwoty zaliczek na poszczególne zadania realizowane przez administratora/ zarząd, ale - wg mnie - są one co najmniej niepokojące. W szczególności kwoty na tzw. zarządzenie zielenią (wiem, to tylko zaliczki, końcowa kwota może ulec zmianie... nie zmienia to faktu, że ich wysokość jest niepokojąca).

Pytania:
- czy to Państwo, jako forma Pumaz, posiadacie faktury i rachunki za zrealizowane usługi na rzecz Wspólnoty (czy posiada je firma Atal)?
- czy to Państwo decydują o zatrudnieniu konkretnej firmy celem realizowania konkretnych zadań związanych z zarządzaniem?
- w jaki sposób konsultują Państwo swoje decyzje ze Współlokatorami? Fakt, że Państwo tego nie robią - a wyłącznie realizują zadania zarządu powierzonego - czyli Atalu - jest dla nas niedopuszczalny - jest podstawą do odwołania zarządu powierzonego (Atalu) oraz zmiany administratora (Pumaz)?

W przyszłym tygodniu - w poniedziałek lub wtorek - będę w biurze zarządu Atalu, by zweryfikować umowy z podwykonawcami oraz sprawdzić wysokość faktur za poszczególne zadania realizowane na rzecz Wspólnoty przez Atal/ Pumaz.

Jeśli macie jakieś konkretne pytania/ zastrzeżenia do Atalu/ Pumazu - bardzo proszę o ich wskazanie - będę o tym rozmawiał z p. Pawłem Pałą (dyrektorem filii Atalu we Wrocławiu).
Odpowiedz
#7
Mnie interesują odpowiedzi na te pytania (dotyczą szczególnie Pumazu i akurat pan Pała nic o tym nie wie):

- Dlaczego kod mieszkańców OMII nie działa przy furtce od ul. Prudnickiej? Czy to jest skutek jakiejś umowy czy też przypadek?
- Kiedy dokładnie pojawi się tabliczka z instrukcją dzwonienia do poszczególnych mieszkań z furtki od ul. Hubskiej? (pytałam o to już 3 razy, ciągle sprawa jest w toku).

Wysokość czynszu jako takiego jest rzeczywiście niepokojąca, tak samo jak brak konsultacji z członkami wspólnoty. Może ktoś potrafi wyjaśnić skok cen za wywóz odpadów po tym jak powstała wspólnota OM II (bodajże styczeń 2013)? To nie było związane z deklaracją o segregacji, gdyż po wyliczeniach na podstawie deklaracji wyszła inna (jeszcze wyższa) kwota.
Odpowiedz
#8
No Panem Pałą to chyba tylko można rozmawiać, gdyż zaczynam mieć podejrzenia, że słowa pisanego to on raczej nie przyswaja.

Od Pana Pały chciałbym się dowiedzieć kiedy budynek będzie wolny od wad.

Od PUMAZu chciałbym się dowiedzieć w jakich częściach utrzymania OMI dokładnie partycypujemy i jakie są to sumy - to tak właśnie odnośnie nie działających kodów i braku tabliczki.
Przydało by się też wiedzieć jak rozliczane są ekipy sprzątające, gdyż wielokrotnie wysyłałem informację razem ze zdjęciami nie wykonanych, a zaznaczonych na planie, prac. Ostatnio już bez żadnego odzewu.
Odpowiedz
#9
Super!
Serdecznie dzięki!

Te pytania również miałem na swojej liście.

Wczoraj rozmawiałem (tylko rozpoznawczo) ze strażnikami w sprawie kodów.

Nie wiedzą kto i dlaczego - te pytania zadam Atalowi (p. Pała) jak i Pumazowi - oba spotkania mam umówione na przyszły tydzień.

Prosiłem również Atal i Pumaz o udostępnienie obowiązków strażników, bo chodzenie po bułeczki do Fresha, rozwiązywanie Sudoku i telenowele brazylijskie to chyba nie wszystko, prawda?

Podejrzewam, że takich procedur nie ma. Dla mnie absurdem jest fakt, że ochroniarze nie mają choćby godzin obchodów, co jest standardem w tej pracy (pytałem ich o to wczoraj - nic w tej sprawie nie wiedzą).

Nie widzę problemu, by taką listę obowiązków stworzyć, a jeśli firma ochroniarska się na nią nie zgodzi, można ją zmienić (jeśli taka będzie wola większości).

Prywatnie toczę spór prawy z Atalem. Sprawa zaszła bardzo daleko i obecnie jest rozpatrywana przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Mam nadzieję, że dzięki temu potraktują nas poważnie (wiedzą, że nie odpuszczę).

Piszcie dalej - zbierzmy listę oczekiwań.

Jeszcze jedno. Jakby ktoś miał wątpliwość, czy Atal i Pumaz nas czytają - czytają, ale to dobrze.

Dobrego odczytu Atalu, Pumazie.

(2013-08-21, 13:13)Chilon napisał(a): No Panem Pałą to chyba tylko można rozmawiać, gdyż zaczynam mieć podejrzenia, że słowa pisanego to on raczej nie przyswaja.

Od Pana Pały chciałbym się dowiedzieć kiedy budynek będzie wolny od wad.

Od PUMAZu chciałbym się dowiedzieć w jakich częściach utrzymania OMI dokładnie partycypujemy i jakie są to sumy - to tak właśnie odnośnie nie działających kodów i braku tabliczki.
Przydało by się też wiedzieć jak rozliczane są ekipy sprzątające, gdyż wielokrotnie wysyłałem informację razem ze zdjęciami nie wykonanych, a zaznaczonych na planie, prac. Ostatnio już bez żadnego odzewu.

Super! Dzięki!

Co do partycypacji - mam wrażenie, że cały ten bajzel wynika z tego, że nawet oni sami nie do końca wiedzą. Zapisy w akcie notarialnym są w tej sprawie bardzo niejasne.

O wszystko zapytam!

Będę również robił skany istotnych dla nas dokumentów. Jeśli Atal lub Pumaz mi na to nie pozwolą, przepiszę najważniejsze z nich - oczywiście będziecie mieć do nich pełny wgląd, zostaną udostępnione na forum lub wrzucę je na zewnętrzny serwer (z hasłem, by nie miał do nich dostępu każdy).

Dzięki za zaangażowanie. Zachęcajcie proszę ludzi do zadawania pytań. Mamy czas do przyszłego poniedziałku - od wtorku mam umówione spotkania.
Odpowiedz
#10
Może połączyć siły z OMI ?? Przecież my też mamy z Atalem spore problemy i wiem, że nasz zarząd próbuje coś w tych kwestiach zrobić, może warto się z nimi skontaktować bo jak to mówią "W kupie siła" razem możemy więcej zdziałać
Odpowiedz
#11
(2013-08-21, 18:00)wima napisał(a): Może połączyć siły z OMI ?? Przecież my też mamy z Atalem spore problemy i wiem, że nasz zarząd próbuje coś w tych kwestiach zrobić, może warto się z nimi skontaktować bo jak to mówią "W kupie siła" razem możemy więcej zdziałać

Jasne! Macie dane kontaktowe do zarządu?
Odpowiedz
#12
Najważniejsze na czym trzeba się skupić to odwołanie Atalu z funkcji zarządcy i wybranie zarządu właścicielskiego (tj. osób spośród naszego grona). Dopóki tego nie zrobimy to Atal będzie nami rządzić.

1. Trzeba złożyć wniosek o zwołanie zebrania wspólnoty (musi go podpisać 10% właścicieli).
2. Na zebraniu trzeba podjąć uchwałę o odwołaniu Atalu i wybrać zarząd właścicielski.

Na takie zebranie musi przyjść 50% właścicieli. To nierealne, dlatego proponuję, żeby wszyscy udzielili jednej osobie pełnomocnictwa do odwołania Atalu. Ktoś musiałby się przejść po mieszkaniach i zebrać podpisy pod pełnomocnictwem - wtedy wystarczy, że na zebranie przyjdzie pełnomocnik i odwoła Atal w imieniu wszystkich.
Odpowiedz
#13
zarzad@om.wroclaw.pl to zdaje się jest adres do zarządu wspólnoty
Odpowiedz
#14
(2013-08-22, 12:03)lossmind napisał(a): Najważniejsze na czym trzeba się skupić to odwołanie Atalu z funkcji zarządcy i wybranie zarządu właścicielskiego (tj. osób spośród naszego grona). Dopóki tego nie zrobimy to Atal będzie nami rządzić.

1. Trzeba złożyć wniosek o zwołanie zebrania wspólnoty (musi go podpisać 10% właścicieli).
2. Na zebraniu trzeba podjąć uchwałę o odwołaniu Atalu i wybrać zarząd właścicielski.

Na takie zebranie musi przyjść 50% właścicieli. To nierealne, dlatego proponuję, żeby wszyscy udzielili jednej osobie pełnomocnictwa do odwołania Atalu. Ktoś musiałby się przejść po mieszkaniach i zebrać podpisy pod pełnomocnictwem - wtedy wystarczy, że na zebranie przyjdzie pełnomocnik i odwoła Atal w imieniu wszystkich.

Jacku, dziękuję, że zabrałeś głos.

Jak już pisałem - podpisy mogę zbierać osobiście. Przydałoby się dodatkowe wsparcie w postaci choćby jednej osoby, ale jeśli się nie znajdzie, załatwię to sam.

Wcześniej wszyscy lokatorzy otrzymają informacje do skrzynek odnośnie tego, co planujemy wraz z wyjaśnieniem sytuacji. Znajdą się w nim również dodatkowe informacje, które uda mi się pozyskać podczas spotkań z p. Pałą (Atal) oraz przedstawicielem Pumazu, które będą istotne dla sprawy.

Wiem, że może to wzbudzać lęk, natomiast wszelkie działania będziemy podejmować publicznie oraz w imieniu i na rzecz Wspólnoty (większości).

Mam nadzieję, że uda nam się cały proces odwołania zarządcy (czyli Atalu jako zarządu powierzonego) przeprowadzić sprawnie.

Jeśli zmienimy zarząd powierzony na właścicielski - wtedy możemy myśleć, co dalej. Różnica jest taka, że w zarządzie właścicielskim będą nasi ludzi, w zarządzie powierzonym są nasi... wrogowie.
Odpowiedz
#15
Tytuł wątku zmieniony na "Zmiana zarządcy Atal".
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
#16
Thumbs Up 
(2013-08-22, 17:00)rachwal napisał(a): Tytuł wątku zmieniony na "Zmiana zarządcy Atal".

Dziękujemy Ojcu!
Odpowiedz
#17
Brait czy możesz dać znać co wyszło z kontaktu z zarządem OM I ??
Odpowiedz
#18
(2013-08-23, 14:31)wima napisał(a): Brait czy możesz dać znać co wyszło z kontaktu z zarządem OM I ??

Jasne. Na razie nie kontaktowałem się bezpośrednio z zarządem (zarzad@om.wroclaw.pl), ale kilkoma osoba z forum (OMI, OMII).

Dzisiaj napiszę do zarządu. Jak już wspominałem - w przyszłym tygodniu mam spotkanie z p. Pałą (Atal) i osobą z Pumazu.

Przekazałem również mailowo kilka istotnych dla nas pytań do p. Anny Drążkiewicz (Pumaz). Zadeklarowała w rozmowie telefonicznej odpowiedź do dzisiaj. W mailu sprzed godziny przypomniałem Jej o deklaracji. Pamięć Pumazu jest krótka.

Jeśli tylko pojawią się nowe wątki, natychmiast je tu umieszczę.

Przypominam prośbę do Was o zgłaszanie bolączek związanych z zarządcą (Atal) oraz administratorem (Pumaz) dla OMI.

Przeglądam również stare wątki na forum - z nich również wyłaniają się pytania, które zadam w swoich rozmowach z Atalem i Pumazem.
Odpowiedz
#19
Witam,
brawo za zdecydowane i konkretne działania, a oto moje uwagi do ewentualnego wykorzystania (być może już wcześniej zgłaszane):
1/ przecieki w garażu – sposób rozwiązania problemu, ekspertyza lub ocena techniczna i dalsze poczynania dewelopera, zakres obecnie prowadzonych przez Atal prac „naprawczych” nie jest nam znany i czy wynika on z jakiejś fachowej oceny, czy został zdiagnozowany problem oraz określony sposób naprawy oraz czy prowadzone prace zostały poprzedzone dopełnieniem formalności administracyjnych, czy prace są prowadzone legalnie, zgodnie z prawem budowlanym (czy nie jest to przypadkiem jakaś Atalowska samowolka)?
2/ uporządkowanie terenów przyległych bezpośrednio do osiedla.
Chodzi tu głównie o tereny sąsiadujące z terenem inwestycji od strony wschodniej osiedla (pas od OMI do OMII – w kierunku browaru, były najprawdopodobniej dzierżawione przez firmę Atal od właściciela), które na etapie realizacji inwestycji zostały zanieczyszczone i do dnia dzisiejszego nieuporządkowane. Mowa tu o widocznych gruzowiskach, resztach materiałów budowlanych, walających się resztkach opakowań po materiałach budowlanych (również foliowych na okolicznych drzewach) jak i nierównościach terenu, na których w czasie intensywnych opadów tworzą się zastoiska wodne.
Raz napisałem z sąsiadką takie pismo do kierownika budowy (chyba w dalszym ciągu jest pracownikiem Atalu), który jako osoba sprawująca tzw. samodzielne funkcje techniczne w budownictwie zobowiązany był, m.in. zgodnie z art. 57 ustawy Prawo budowlane do cyt.:
„Art. 57. 1. Do zawiadomienia o zakończeniu budowy obiektu budowlanego lub wniosku o udzielenie pozwolenia na użytkowanie inwestor jest obowiązany dołączyć:
1) oryginał dziennika budowy;
2) oświadczenie kierownika budowy:
a) o zgodności wykonania obiektu budowlanego z projektem budowlanym i warunkami pozwolenia na budowę oraz przepisami,
b) o doprowadzeniu do należytego stanu i porządku terenu budowy, a także - w razie korzystania - drogi, ulicy, sąsiedniej nieruchomości, budynku lub lokalu;
3) oświadczenie o właściwym zagospodarowaniu terenów przyległych, jeżeli eksploatacja wybudowanego obiektu jest uzależniona od ich odpowiedniego zagospodarowania;”.

Zgodnie z powyższym jako kierownik budowy był on zobowiązany na etapie wnioskowania o uzyskanie pozwolenia na użytkowanie (które formalnie kończy budowę, a które w przypadku tej inwestycji stało się już prawomocne) złożyć stosowne oświadczenia, o których mowa powyżej. Stan obecny terenów przyległych świadczy, iż najprawdopodobniej w w/w oświadczeniach poświadczył nieprawdę i podpisał je niezgodnie ze stanem faktycznym. No chyba, że określenie porządek jest inaczej definiowane przez Pana kierownika.
Nasze pismo poskutkowało prowizorycznymi porządkami.
3/ porządkowanie trawników – śmieci z trawników nie są sprzątane a pod drzewami są zeszłoroczne zeschnięte liście (trawniki za budyniem B2), dlaczego pumaz tego nie sprząta?
4/ rzetelne przedstawianie wyliczeń składek na poczet czynszu/zaliczek.
5/ całodobowe zamykanie drzwi do klatek schodowych, mieszkamy w takiej dzielnicy, że zamknięte drzwi powinny być normą – myślę że dla mieszkańców wprowadzenie kodu lub przekręcenie kluczyka nie powinno stanowić problemu,
6/ obecne kody do drzwi są przewidywalne i czy nie ma możliwości definiowania kodów indywidualnie przez mieszkańców.
7/ jaki jest zakres obowiązków (kto za co odpowiada):
a) atalu,
b) pumazu,
c) ochrony

Na ww. pkt 1 i 2 jestem w trakcie pisania skargi na kierownika budowy, który formalnie odpowiada za realizację obiektu zgodnie z przepisami i normami i sztuką budowlaną. Zgodnie z art. 95-98 ustawy Prawo budowlane zamierzam skierować na kierownika budowy za pośrednictwem Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (jak również dla kontroli poczynań PINB-u do Głównego Inspektowa Nadzoru Budowlanego) wniosek - skargę do Dolnośląskiej Izby Inżynierów Budownictwa do rozpatrzenia przez okręgowy sąd dyscyplinarny. Zakup mieszkania to dla większości z nas zbyt duży wydatek (najczęściej na całe życie) aby przejść obojętnie wobec partactwa osób odpowiedzialnych, partactwa które naraża nas mieszkańców na użytkowanie budynku wadliwego, zrealizowanego niezgodnie z tzw. sztuką budowlaną i skazywania nas na użytkowanie budynku zalewanego wodą, które wpływa na rozwój grzybów i pleśni jak również na bezpieczeństwo konstrukcji. Kolejny aspekt to utrata wartości takiego budynku, który dla nas jest równie istotny.

Pomijam aspekt oszukańczych praktyk dewelopera związanych z karmieniem klientów wizualizacjami budynków, które architektonicznie (na etapie projektu) prezentują całkiem przyzwoity poziom, a które na etapie realizacji budynków inwestor zmienia i traktuje elewację wyblakłym brązikiem, eliminując wykończenie elewacji boniowaniem i okładziną, zmieniając układ komunikacyjny klatek schodowych i ich naświetlenie (w celu zyskania dodatkowych metrów kwadratowych mieszkań ale kosztem zbiorczej komunikacji).
Odpowiedz
#20
Jeszcze jedna sprawa - ciągnie się też dłuższy czas - chodzi o wentylację. Kilkakrotnie w asyście kierownika budowy były przeprowadzane pomiary wentylacji mieszkań. Najpierw był plan montażu "mocniejszej hybrydy" na dachu, potem gdy to nie dało pożądanego efektu winne były nawietrzaki w oknach - firma od okien je sprawdziła - wszystko z nimi w porządku. Ta sama firma przeprowadziła przy okazji kolejny pomiar wydolności wentylacji w mieszkaniu - okazało się że wartość nie zbliża się nawet to połowy wartości minimalnej. Co dalej w tej sprawie? Czy znowu przyjdzie czekać czas bliżej nieokreślony na jakieś decyzje?
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości