Witam po urlopowej przerwie. Przeczytałem esej
i bardzo się cieszę, że nareszcie ktoś z Zarządu zabrał głos ... szkoda tylko, że tak późno łącznie z informacją podnoszącą zarzuty z ulotki Pumazu. Ja rozumiem, że zajmujecie się sprawami Wspólnoty niemal charytatywnie i macie swoje życie prywatne oraz prace zawodowe ale przy tak personalnych bardzo POWAŻNYCH zarzutach reakcja powinna być wręcz natychmiastowa w celu wyjaśnienia sytuacji, bo przy tak długim milczeniu, mieszkańcy osiedla maja prawo myśleć, że jednak coś z Zarządem jest "nie halo". Informację o zmianie Zarządcy wraz z krótkim opisem powodu wystarczyło wywiesić w gablotach bo mamy prawo wiedzieć o tak ważnej sprawie mimo, że mieści się to w akredytacji Zarządu. Gdyby taka informacja była, wówczas z pewnością większość mieszkańców racjonalnie myślących (za takiego też się uważam
) ulotkę od Pumazu potraktowała by na pewno z przymrużeniem oka ... a tak z braku informacji od Zarządu, snuły się przypuszczenia , domysły i plotki. Musicie nas w jakiś sposób uświadamiać w sprawach osiedlowych bo jeśli jest "cisza w eterze" to nikt nie będzie prosił Zarządu (któregoś z członków Zarządu) o spotkanie w celu uzyskania informacji, bo będzie wychodził z założenia, że wszystko jest tip top ... dla Zarządu zresztą było by to chyba też uciążliwe więc zbiorcze zawiadomienia były by fajnym rozwiązaniem.

