Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Osiedle Mieszczańskie II Pety z 60b/* od wewnętrznej strony osiedla
#1
Jestem w stanie znieść, nawet to że można być relatywnie głośno o godzinie 1:00. Oto że palicie fajki i śmierdzi ludziom w mieszkaniach. Ale jak widzę, że rzucacie pety z balkony to jest przegięcie totalne. 

Jeśli to czytacie: to ja przed chwilą zwróciłem wam uwagę. Obiecałem telefon na ochronę i następnym razem to zrobię. Najchętniej to nagram i przekażę zarządcy aby nałożył odpowiednie kary za sprzątanie.

Dobranoc  Angel
Odpowiedz
#2
60b/28 - zostawiam ten adres śmiecących petami, bo mimo uwagi nic sobie z tego nie robią. Można sobie zobaczyć jak wygląda chodnik pod blokiem.

Jeśli mieszkacie poniżej i macie zawalony balkon tym syfem to wiecie do kogo możecie się zgłosić.
Odpowiedz
#3
Pety to jedno - smród niesie się po innych mieszkaniach, wczoraj właśnie koło 1 myślałem że mi ktoś rzucił na balkon popielniczkę taki smród. Dodatkowo ten hałas - imprezki w tygodniu, co chwila bas w środku dnia - lokatorzy masakryczni.
Powoli kończy mi się tolerancja i zamierzam to zgłosić na policję, sanepid (robią pomiary głośności, nakładają kary i zgłaszają takich lokatorów do sądu), no i zarządca - z taką częstotliwością imprezek i darcia mordy na balkonie nie zdziwię się jak skończy się to eksmisją z przymusem sprzedaży mieszkania - a jedną historię taką znam.
Powoli mam dość - ludzie dajcie żyć.
Odpowiedz
#4
Zgadzam się z tym uciążliwymi problemami które wymieniłeś. Wydaje mi się jednak że bardzo ciężko zabronić komuś palenia na balkonie, a także słuchania muzyki w ciągu dnia. Wydaje mi się że wystarczy skupić się na dwóch problemach, z którymi faktycznie można coś zrobić.

Zakłócanie ciszy nocnej - proponuję jeśli są faktycznie za głośno przejść się do nich i im zwrócić kulturalnie uwagę. Ja miałem problem z innymi sąsiadami (na szczęście już się wyprowadzili). Po osobistej interwencji nawet jako tako poskutkowało. Jeśli nie działa to tel do ochrony, policja, a jak się będzie powtarzać to do zarządcy. Myślę że tutaj sprawa jest w miarę prosta.

Zaśmiecanie - zwróciłem uwagę, ale po 10 min znowu to samo. Myślę że będzie się powtarzać więc nie będzie problem ich nagrać i przekazać nagranie do zarządcy. Raz że zaśmiecają, dwa że teoretycznie mogą spowodować pożar. Po za tym jakiś czas temu były informacje na klatkach o zniszczeniach z tego powodu - kto wie, czy nasi niekulturalni koledzy nie maczali w tym palców. Jeśli będzie dowód to myślę, że wyegzekwowanie kary nie powinno być problemem.

Co więcej - ale to już spekulacja - rano pod śmietnikiem pod 60b butelki i pudełka po pizzy - nie zdziwiłbym się jeśli była by to pozostałość po wczorajszym "spotkaniu".
Odpowiedz
#5
(2019-09-11, 19:26)snapshot napisał(a): Wydaje mi się jednak że bardzo ciężko zabronić komuś palenia na balkonie, a także słuchania muzyki w ciągu dnia.

Jarania na balkonie pewnie nie, ale boomboxa i darcie ryja można ukrócić o każdej porze:
https://www.infor.pl/prawo/wykroczenia/c...nnego.html

Moja ulubiona linia obrony takich gimbusów to "aleeeee nie ma jeszcze ciszy nocnej" Big Grin
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości