Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Woń z lokali gastronomicznych
#1
Witam,
chciałam zwrócić uwagę na woń wylatującą z lokali gastronomicznych. Początkowo wszystko było czuć na klatce schodowej (spalony olej, smażone warzywa...). Obecnie nie można otworzyć okna, gdyż momentalnie wszystko czuć w mieszkaniu. Nie wiem czy tylko ja mam taki wrażliwy nos czy któryś ze współlokatorów zauważył podobna sytuacje?
Pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Dokładnie, najpierw nie można było zlokalizować źródła zapachu, ale po spacerze na dziedzińcu wszystko stało się jasne. Niestety lokale gastronomiczne, śmierdzące sklepy (były mięsny) to w naszym wypadku przykry rezultat istnienia lokali usługowych w budynku. Moim zdaniem administracja osiedla powinna wymusić założenie efektywnych filtrów powietrza, bo w ciepłe bezwietrzne dni wszyscy będą cierpieć przez zapachy wylatujące przez otwarte okna kuchni, która pracuje niemal cały dzień. Ponieważ to nie pierwsza sprawa, powinno się zwracać uwagę wynajmującym na takie problemy. Tym bardziej, że w regulaminie jest zapis o uciążliwości np. zapachowej.
Odpowiedz
#3
Ja bym się nie obraził, gdyby takich lokali nie było wcale Wink Przykra woń (łagodnie mówiąc) przepalonego n-razy oleju czy czegoś innego wdziera się przez okna co chwila głównie wieczorami. Może takie filtry powinny być instalowane także w wentylacji bo coś mi się zdaje że smrodek zawiewa też od góry.
Odpowiedz
#4
Wróciły wysokie temperatury, wrócił problem smrodu (przepraszam za dobitność, ale inaczej się tego nie da nazwać) z lokalu gastronomicznego przy Hubskiej 74 (tylko Woo To Go, nie Hikari Sushi - przeprowadziłam prywatne śledztwo Tongue). Napisałam w tej sprawie do p. Orawczak, ale wydaje mi się, że byłoby dobrze, gdyby takich wiadomości dostała więcej, może uda się coś w tej kwestii ruszyć.

Pozdrawiam!
Odpowiedz
#5
Ja mam to nieszczęście, że moje mieszkanie jest bezpośrednio nad lokalem WooToGo i niestety smród jest bardzo uciążliwy nie tylko gdy na dworze jest gorąco. W moim przypadku zapachy pochodzące z kuchni czuć w łazience niemal codziennie. Zgłaszałem sprawę kilkukrotnie zarządcy i w lokalu, kominiarzy było u mnie w związku z tą sprawą już chyba ze 20, ale niestety nic nie udało się w tej sprawie zrobić. Kominiarze twierdzą, że z technicznego punktu widzenia ich wentylacja jest w porządku, a zapachy mogą przedostawać się być może dlatego, że podczas remontu mogli np. przewiercić się do mojego szybu wentylacyjnego, jednak tego żaden pomiar już nie jest w stanie wykryć.
Odpowiedz
#6
Oczywiście, że można to sprawdzić i wykryć. Trzeba kupić kulki dymne (np. czerwone lub inny intensywny kolor) i w WOO TO GO odpalić je np. w garnku (uwaga, bo temperatura wysoka) trzymając przy ich wyciągu. Jeżeli kolor pojawi Ci się w domu, to oznacza to nieszczelność ich szachtu wentylacyjnego (np. wywiew z okapu) lub podpięcie się nielegalne do szachtu obsługującego wentylację bytową ogólną. Nie można łączyć wywiewów z pomieszczeń o różnych klasach czystości. Przy tej akcji warto zabezpieczyć miejsce gdzie kolorowy dym będzie zaciągany - może nieco pokolorować np. kratkę wentylacyjną.
Poniżej przykładowy link:
http://www.sklep-militarny.com.pl/kulki-...p-258.html

Inna sprawa, to demontaż swojej kratki/ wentylatora i wpuszczenie kamery inspekcyjnej z bębna. Koszt człowieka, który z nią przyjdzie i wykona taki przegląd to średnio jakieś 300 zł z tego co pamiętam. Podgląd z kamery możesz zarejestrować i mieć dowód, że ktoś spartolił robotę lub podpiął się z okapem nie tam gdzie trzeba.
Kominiarz ogólnie jedyne co może zrobić to sprawdzić drożność szachtu i zobaczyć czy masz jakikolwiek ciąg, a to raczej do niczego Ci się nie przyda.
Odpowiedz
#7
Mieszkam w sąsiedniej klatce i wydaje mi się, że na bank coś jest nie tak z wentylacją, skoro smród jest na całe podwórko...

@Thane, gdybyś chciał się zdecydować na jakieś konkretne działania (kamery, kulki czy inna magia), to koniecznie daj znać tutaj, mailowo albo przez PW!
Odpowiedz
#8
A mnie się wydaje, że to nic nie da.....
Po wizycie kominiarzy i sprawdzaniu szybów, kominów itp można wyciągnąć jeden wniosek - dotyczy to i mojego mieszkania i wszystkich mieszkań w moim ponie (więc pewnie niewiele się pomylę przy stwierdzeniu, że i każdego innego pionu w każdej klatce) - kominy w naszym bloku są dziurawe jak sito. Przy wpuszczaniu dymu obojętnie którą"kratką" dym wychodzi kilkoma kominami na dachu.....a powinien jednym, wzwiązku z tym wędruje sobie po mieszkaniach. Stwierdzenie kominiarzy było jedno " to niemożliwe, żeby kominy w nowym budynku były tak spieprz..., a jednak"
Odpowiedz
#9
(2014-05-24, 07:41)Thane napisał(a): Ja mam to nieszczęście, że moje mieszkanie jest bezpośrednio nad lokalem WooToGo i niestety smród jest bardzo uciążliwy nie tylko gdy na dworze jest gorąco. W moim przypadku zapachy pochodzące z kuchni czuć w łazience niemal codziennie. Zgłaszałem sprawę kilkukrotnie zarządcy i w lokalu, kominiarzy było u mnie w związku z tą sprawą już chyba ze 20, ale niestety nic nie udało się w tej sprawie zrobić. Kominiarze twierdzą, że z technicznego punktu widzenia ich wentylacja jest w porządku, a zapachy mogą przedostawać się być może dlatego, że podczas remontu mogli np. przewiercić się do mojego szybu wentylacyjnego, jednak tego żaden pomiar już nie jest w stanie wykryć.

No skoro masz taką ekspertyzę (z opinią co do stanu przewodów kominowych) już zrobioną i podpisaną przez kominiarza, to jest to papier, na którego podstawie można chyba walczyć z deweloperem (jeżeli to jego wina). Zgłoś sprawę do zarządu WM i może nabierze mocy. Jeżeli jednak słyszałeś to tylko gdzieś, to są to tylko niesprawdzone domysły i wiesz co można z tym zrobić niestety... Żebyście mogli walczyć z deweloperem, potrzebny jest papier z opinią/ekspertyzą z tego co mi się wydaje.
Odpowiedz
#10
Smród z tego lokalu jest nie do zniesienia .... mieszkam bezpośrednio nad nim i dzień w dzień śmierdzi.. nie można otworzyć okna, nawet na klatce schodowej nie idzie odetchnąć świeższym powietrzem.. Na dworze to samo, idzie się do drzwi wejściowych do klatki i czuć totalny smród.. nie idzie już tego wytrzymać...

Może jakieś wspólne działania mieszkańców zaradzą w tej sprawie ?
Odpowiedz
#11
Jestem za! Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, skoro zarządca/administracja nie wykazuje zainteresowania sprawą (z mojej strony kilka maili wysłanych, na to wygląda, w próżnię). Może najpierw spotkanie, żeby jakoś ogarnąć tę kwestię i ustalić plan działania?
Odpowiedz
#12
Myślę, że można spróbować razem. Mi osobiście nie udało się przez 2 lata nic wskórać. Właściciel lokalu zasłania się ekspertyzami kominiarzy, które mówią, że wszystko jest ok. Na klatce śmierdzi pewnie dlatego, że jego pracownicy co kilka minut na fajkę wychodzą drzwiami w klatce schodowej i zapachy mają w tym momencie okazję się wydostać. Natomiast nie jest to człowiek skory do współpracy. Nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że specjalnie stara się życie mieszkańcom utrudnić. Pamiętam jak kilka miesięcy temu kilka razy w tygodniu trzeba było go straszyć przyjazdem policji bo o jakoś przed północą rozpoczynał wiercenie i kucie ścian. Mimo, że jednego dnia groźba poskutkowała, to mijały 2 dni i ta sama historia od nowa.
Odpowiedz
#13
Ja również zaobserwowałem to, że w upalne dni otwierają okna w kuchni i wtedy ten smród jest najbardziej uciążliwy, nie słychać żeby używali wyciągu i mają wszystkie okna pootwierane. A co do pań wychodzących na palenie, to nie dość, że zostawiają otwarte drzwi do klatki to jeszcze przy drzwiach wejściowych leży pełno petów. .
Odpowiedz
#14
Czy zapachy przedostają się do mieszkań niezależnie od pogody, czy głównie np. gdy jest wysokie ciśnienie? Możliwe, że kominy wentylacyjne na dachu są źle zbudowane wychodzą w równej linii bez separacji, co powoduje, że w momencie gdy jest wysokie ciśnienie, to ujście smrodu z jednego komina jest wpychane z powrotem do komina znajdującego się obok. Jeżeli to jest przyczyną przedostawania się zapachu do mieszkań, to można temu łatwo zaradzić montując wentylator napowietrzny na szczycie komina, który będzie powodował podciśnienie i wyciągał powietrze.

Tak gwoli ciekawostki czytając ten wątek przypomniałem sobie, że mam znajomych, którzy kupili mieszkanie pod Poznaniem w Czapurach. Powstało tam duże osiedle, na którym deweloper nie zainstalował kanalizacji. Każdy ma szambo. Skutek jest taki, że cały czas kursują szambowozy od domu do domu i w ciągu tygodnia non stop na osiedlu czuć fetor opróżnianych zbiorników. Z tym problemem niestety nie da się zawalczyć w tak prosty sposób jak zamontowanie wyciągu na kominie ;-)
Odpowiedz
#15
z tego co wiem wentylacja jest hybrydowa i już wentylatory są
Odpowiedz
#16
Szkoda tylko, że ta nowa wentylacja zrobiona na potrzeby restauracji nie poprawiła naszej sytuacji. Okey, zgodzę się, już w łazienkach nie wydostaje się zapach z wentylacji, ale Woo To Go cały czas ma otwarte na oścież okna w kuchni od strony dziedzinca. Smród dobiegający z ich kuchni jest niemiłosiernie uprzykrzający życie osób, które mieszkają na osiedlu. Smród nie unosi się tylko na dziedzincu, ale również wpada do mieszkań, w których są uchylone okna. Nie wyobrażam sobie kolejnych ciepłych dni bez możliwości wywietrzenia mieszkania tylko z tego powodu, że zbiera mnie na wymioty jak czuje ten gówniany smród!! Nie wspominając już o braku możliwości wystawienia suszarki z praniem na balkon (nie chce ubierając wypranych ubrań śmierdzieć jak kupa tłuszczu i spalonego żarcia) !!!!!!!!!!!!!!!! A ZARZĄDCA OSIEDLA MA TO KOMPLETNIE W DUPIE!!! Nie życzę sobie również upominania za niestosowne słownictwo, ale tak długi czas, który zmusza mnie do znoszenia tego smrodu nie załagodzi mojego tonu !
Odpowiedz
#17
Nasza ulubiona restauracja otworzyła się właśnie po przerwie, blask neonów bije po oczach, miejmy nadzieję, że remont objął też niewydolną wentylację/wyciągi...
Odpowiedz
#18
No tyle wiercenia i kłucia przez 3 miesiące było, że chyba wyciągi na drugą stronę Hubskiej przeprowadzili Wink
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
#19
Remont remontem... w klatce 74 gdzie mieści się restauracja smród jeszcze gorszy niż wcześniej.. na klatce schodowej tak śmierdzi, że od samych drzwi zbiera na wymioty.... plus urządzili sobie śmietnik obok schodów...
Odpowiedz
#20
O kurczę, no to słabo... Śmieci trzeba obfotografować, i do zarządcy osiedla. Skoro kiedyś mieszkańców goniono karami finansowymi za wystawianie worków na korytarz, to zasada powinna obowiązywać wszystkich, także knajpę. Co do zapachów na klatce schodowej, to nie mam pomysłu. Choćby nie wiem jak dobre jedzenie tam serwowano, smród mnie skutecznie odstraszał, skoro po remoncie nadal jest ten sam problem - może "kilka drobnych uwag" na ich fejsiku?
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości