Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Włamy do piwnic
#1
Witam wszystkich,

Dzisiaj rano jak poszedłem do piwnicy to zobaczyłem że ktoś próbował walczyć z tymi pierwszymi drzwiami do komórek lokatorskich. Zgłosiłem szybko sprawę do zarządcy ale okazało się że nie byłem pierwszy i ktoś próbował wyłupać drzwi na większości osiedla tyle że nie wiem z jakim skutkiem bo do moich się nie dostał.

Pani z pumazu powiedziała abym opisał zdarzenie mailem łącznie z propozycją rozwiązania problemu bo nie od dziś wiadomo że wejść do garażu to nie problem a potem z garażu do klatek.

Może byśmy taż podjęli jakąś uchwałę odnośnie montażu kamer na poziomach -1/-2 właśnie na przeciwko drzwi do komórek plus montaż gałek zamiast klamek w tych drzwiach ??? bo barany często nie zamykają ich na klucz !!! Dodatkowo można by było zamontować gałki w drzwiach od wiatrołapu/śluzy między garażem a klatką (w tych przy samej klatce).

Wiem że zacznie się to robić upierdliwe latanie wszędzie z kluczami no ale jak ktoś drzwi od komórek nie zamknie to te w samych komórkach są wykonane z puszki od konserwy więc i takim właśnie otwieraczem zostaną przez spec majstra Heńka włamywacza potraktowane.

Same gałki od strony garażu mogą nie wystarczyć jeśli ludzie nie przestaną odblokowywać rygli od domofonów bram wejściowych bo na osiedle też łatwo przecież się dostać więc niech chociaż bramy będą pozamykane.

Co wy na to ?
Odpowiedz
#2
U mnie rano też naruszone drzwi wejściowe do komórek. Również zgłosiłam do Pumazu.
Trzeba będzie zamknąć na klucz wejścia z garażu do piwnic, bo w takiej sytuacji można będzie zaraz zastać otwarte mieszkanie!!!!! Wolę zamykać wszystko niż spodziewać się włamania. Kamery też by się przydały - tylko, czy ktoś będzie oglądał i reagował w razie próby włamania?W obecnej sytuacji ochrona jest bezużyteczna.
A po południu dodatkowo dzisiaj wszystkie klatki otwarte na oścież! Przecież to jest zupełnie bez sensu!!!
Odpowiedz
#3
(2011-06-30, 16:57)izabella napisał(a): A po południu dodatkowo dzisiaj wszystkie klatki otwarte na oścież! Przecież to jest zupełnie bez sensu!!!

Nie wiem jacy idioci to zostawiają otwarte, ale im najwyraźniej myślenie przychodzi z ogromnym trudem.
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
#4
(2011-06-30, 17:24)rachwal napisał(a): Nie wiem jacy idioci to zostawiają otwarte, ale im najwyraźniej myślenie przychodzi z ogromnym trudem.

Może wy macie jakieś spostrzeżenia, bo ja jakoś nigdy nie mogę złapać nikogo na gorącym uczynku, ale jak przychodzę po pracy i widzę, że drzwi we wszystkich klatkach obok mojej(moja też) są pootwierane to przychodzi mi na myśl, że to robi ktoś kto jednocześnie chce się dostać do wielu klatek. Może panie sprzątające (bo chcą przewietrzyć klatki), ochrona?, ktoś z Atalu?. Ktoś widział może kto to otwiera.
Odpowiedz
#5
Sprzątaczki są czyste Wink Atalowcy są IMO podejrzani.

Dziś widziałem incydentalnie jakiś monterów od sąsiada, którzy wyjeżdżali 15 min po tym jak zamknąłem drzwi domofonowe... i zostawili je znów otwarte bo zapomnieli, że blokadę się podnosi po skończonej czynności wynoszenia jakiegoś badziewia do tira.

No ale co zrobisz...
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
#6
(2011-06-30, 20:11)spike20 napisał(a): Może panie sprzątające (bo chcą przewietrzyć klatki), ochrona?, ktoś z Atalu?. Ktoś widział może kto to otwiera.

Tez tak podejrzewałem ale namierzyłem kilka razy panią sprzątającą która kończyła sprzątanie klatki i nie widziałem aby otwierała drzwi, ale kto wie.
Odpowiedz
#7
z tego wątku i z wątku o garażu wynika, że jeśli ktoś chce (i to nawet nie bardzo, tylko trochę) to może wejść/wjechać na teren osiedla bez większych wysiłków. Z piwnic na klatki można wjechać windą, więc za chwilę pojawią się próby włamań do mieszkań. Ochrona siedzi w kanciapce a włamywacz najpierw windą zwozi "fanty" do samochodu w garażu i wyjeżdża, tak? I nikt nic nie widzi? No to chyba nie na tym polega posiadanie mieszkania na strzeżonym osiedlu i płaceniu co miesiąc kwot na ochronę. Pierwszy raz się zdenerwowałam. Nie jesteśmy pierwszym w Polsce osiedlem strzeżonym, więc chyba są już wypracowane metody i sposoby, ochroniarskie know-how.
Odpowiedz
#8
(2011-06-30, 21:59)milanez napisał(a): ... płaceniu co miesiąc kwot na ochronę. Pierwszy raz się zdenerwowałam. Nie jesteśmy pierwszym w Polsce osiedlem strzeżonym, więc chyba są już wypracowane metody i sposoby, ochroniarskie know-how.

Ochrona to brzmi dumnie Big Grin Nie oszukujmy sie to nie ochrona tylko forma portiera od otwierania i zamykania bramy na osiedle. Co do metod to pewnie i są ale czy skuteczne ? W moim odczuciu to są raczej formy próby zniechęcenia tych "początkujących" lub mniej zaradnych cała reszta "specjalistów" nie będzie miała większych problemów z dostaniem sie tam gdzie będą chcieli w końcu pod warta z bronią znikały czołgi czy śmigłowce Tongue



Odpowiedz
#9
(2011-06-30, 16:13)Noon napisał(a): Może byśmy taż podjęli jakąś uchwałę odnośnie montażu kamer na poziomach -1/-2 właśnie na przeciwko drzwi do komórek plus montaż gałek zamiast klamek w tych drzwiach ??? bo barany często nie zamykają ich na klucz !!! Dodatkowo można by było zamontować gałki w drzwiach od wiatrołapu/śluzy między garażem a klatką (w tych przy samej klatce).
[...]

Co wy na to ?

Gałki w "głównych" drzwiach od komórek lokatorskich wystarczą. Montowanie ich w śluzach między garażem a klatką to już trochę przesada - IMO nic nie pomoże. Jestem również zwolennikiem kamer - ale nie mamy póki co na to pieniędzy.
rachwal do zarządu!!!111
Odpowiedz
#10
(2011-06-30, 22:11)Noon napisał(a): Ochrona to brzmi dumnie Big Grin Nie oszukujmy sie to nie ochrona tylko forma portiera od otwierania i zamykania bramy na osiedle. Co do metod to pewnie i są ale czy skuteczne ? W moim odczuciu to są raczej formy próby zniechęcenia tych "początkujących" lub mniej zaradnych cała reszta "specjalistów" nie będzie miała większych problemów z dostaniem sie tam gdzie będą chcieli w końcu pod warta z bronią znikały czołgi czy śmigłowce Tongue

Niestety, ale zgadzam się z tym w 100%. To co teraz mamy to może "początkujących" odstraszy. Trzeba jednak coś zrobić, żeby odstraszyć tych "średnio-zaawansowanych".

Ja mam tylko nadzieję, że ta nasza "ochrona" nie jest taka jak np. w miejscu gdzie pracuję. Wjechać i wejść może każdy. Gdy ostatnio został skradziony dość drogi rower i każdy się rzucił na ochronę, gdzie ona wtedy była, dostaliśmy odpowiedź, że ochrona jest nie po to, żeby pilnować własności (rowerów, samochodów itp.), tylko od tego, że jak najemca (ogólnie przebywający na terenie) będzie niszczył jakieś elementy znajdujące się na terenie ogrodzonym, to wtedy ochrona zareaguje i jakoś tego delikwenta zatrzyma. Czyli dopóki złodziej nie będzie chodził po trawie i nie wyrywał drzewek, to spokojnie posesję opuści.

Jaki jest zakres obowiązków naszej ochrony? Obejście budynku raz na 3 godziny i sprawdzenie czy jeszcze stoi i nie brakuje żadnej ściany?

PS. Pierwsze co robię po powrocie z pracy to zamykam drzwi do klatki. Tak jest zawsze.
Odpowiedz
#11
(2011-07-01, 08:21)atomek napisał(a): Gałki w "głównych" drzwiach od komórek lokatorskich wystarczą. Montowanie ich w śluzach między garażem a klatką to już trochę przesada - IMO nic nie pomoże. Jestem również zwolennikiem kamer - ale nie mamy póki co na to pieniędzy.

Oj, uważam że gały w śluzach to absolutny mus. Będzie boleć kluczyk z kieszonki wyciągać, ale sekjurity uber alles.


(2011-07-01, 08:53)Jacek napisał(a): Jaki jest zakres obowiązków naszej ochrony? Obejście budynku raz na 3 godziny i sprawdzenie czy jeszcze stoi i nie brakuje żadnej ściany?

Big Grin

(2011-07-01, 08:53)Jacek napisał(a): PS. Pierwsze co robię po powrocie z pracy to zamykam drzwi do klatki. Tak jest zawsze.


Classic, to też mój fetysz...
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
#12
(2011-07-01, 08:21)atomek napisał(a): Gałki w "głównych" drzwiach od komórek lokatorskich wystarczą. Montowanie ich w śluzach między garażem a klatką to już trochę przesada - IMO nic nie pomoże. Jestem również zwolennikiem kamer - ale nie mamy póki co na to pieniędzy.

Popieram Atomka. Gałki i sprawny mechanizm domykający drzwi wspólne do komórek lokatorskich w prosty sposób poprawią bezpieczeństwo piwnic. Obawiam się, że zamontowanie gałek w "śluzach" między garażem a klatkami jest wbrew przepisom przeciwpożarowym.
Odpowiedz
#13
(2011-07-01, 09:24)godfather napisał(a): Obawiam się, że zamontowanie gałek w "śluzach" między garażem a klatkami jest wbrew przepisom przeciwpożarowym.

Widziałem takie rozwiązanie na jagodnie we wszystkich bramach, fakt że może jest to wbrew przepisom (niech się wypowiedzą rozeznani w temacie) ale napewno utrudni "penetrację" klatki od strony garażu chcoć wiadomo, że dla chcącego nic trudnego. Myślałem tutaj o gałce w jednych drzwiach tych bezpośrednio przy klatce tak więc w przypadku jakiegoś nieszczęścia w garażu wbiegało by się do "śluzy" i zamykało drzwi za sobą, a potem "na spokojnie" otwierało drugie drzwi.
Odpowiedz
#14
(2011-07-01, 09:13)rachwal napisał(a): Oj, uważam że gały w śluzach to absolutny mus. Będzie boleć kluczyk z kieszonki wyciągać, ale sekjurity uber alles.

Classic, to też mój fetysz...

A i tak kradnie sąsiad...

http://www.mmwroclaw.pl/377375/2011/7/1/...pozaMiasta
rachwal do zarządu!!!111
Odpowiedz
#15
Drzwi do "sluz" to drzwi przeciwpozarowe. Nie da rady.
Odpowiedz
#16
ale zamek zamknąć można ? inaczej w jakim celu jest hm ?
Odpowiedz
#17
Nie wiem jak dla Was ale dla mnie ogólnie dziwne jest, że budki ochrony i bramy wejściowej nie zrobili przy ulicy prudnickiej. Rozwiązałoby to wiele problemów:
1. Nadzór nad wejściem do garażu - ochroniarz miałby szanse zobaczyć wchodzących przez garaż, pilnować aby były drzwi jak i brama pozamykana, również śmietnik... ewentulany złodziej nie byłby w stanie wyprowadzić więcej niż jednego roweru nie zauważony (plus inne fanty) .... Złodziej musiałby przejść również obok ochrony co mogłoby go dodatkowo odstraszyć.
2. Nie byłoby problemu parkujących baranów na wjeździe...
3. Nie byłoby problemu bawiących się dzieci na wjeździe do garażu lub pijących tam alkohol itp. (nie jeden raz widziałem tam puste butelki po piwie)
4. Nie byłoby problemu wjeżdżających na lewo do garażu (tzn. bez pilota)
5. Do pilnowania podwórka 2 kamery i ewentualna interwencja w razie potrzeby....
6. Cała elewacja po stronie prudnickiej chroniona przed graficiarzami...
Odpowiedz
#18
Pisaliście coś o gałkach, można inaczej.. Dzisiaj rano spotkała mnie niespodzianka wchodząc do garażu - ktoś pozamykał drzwi przejściowe na wysokości piwnic na klucz- oczywiście klucz nie pasuje od domofonu, więc czekała mnie wycieczka naokoło osiedla i przejście garażem....
Odpowiedz
#19
(2011-07-02, 19:23)elpajaco napisał(a): ale zamek zamknąć można ? inaczej w jakim celu jest hm ?

Zamek w tych drzwiach jest z tego samego powodu co w drzwiach do sklepow calodobowych czynnych 24/7 - obnizenie kosztow produkcji, przez wytwarzanie jednego modelu zamiast dwoch Smile

Poza tym zauwazcie, ze poki co, drogi ewakuacyjne z garazu poprowadzone sa klatkami schodowymi. Takich drzwi nie wolno zamykac na klucz!
Odpowiedz
#20
(2011-07-04, 06:34)Halcyforn napisał(a): Pisaliście coś o gałkach, można inaczej.. Dzisiaj rano spotkała mnie niespodzianka wchodząc do garażu - ktoś pozamykał drzwi przejściowe na wysokości piwnic na klucz- oczywiście klucz nie pasuje od domofonu, więc czekała mnie wycieczka naokoło osiedla i przejście garażem....

Tzw. debil. Ciekawe co by zrobil w razie pozaru.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości