Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Inwazja rybików
#1
Witam,

czy na Wasze mieszkania rownież najechały rybiki - małe, srebrne wyglądem przypominające rybki-robale?

Wcześniej spotykane były głównie w łazience ale teraz zagarniają sobie coraz większy rewir - kuchnie, duży pokoj...

Zaczynają się zbytnio panoszyć i stąd pytanie czy upodobały sobie tylko moje kąty?
Odpowiedz
#2
Cześć,

Od jakiegoś czasu te paskudztwa się u mnie też rozpanoszyly. Nie wiem skąd to się bierze... Mam bardzo czysto a to lazi po podłodze, po ścianach. Tragedia. Początkowo było tylko w jednym pokoju (za łazienka sąsiadów), teraz idą coraz dalej w głąb. Co ciekawe nie Prudnicka 8, a 3
Odpowiedz
#3
Też mam, na szczęście nie lubią zimna więc powinno tego być teraz mniej Wink
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
#4
widzialem te robale rowniez na klatce i w garazu na -2. podejrzewam ze jes to problem ogolny.

Moze trzeba poszukac opcji masowego wytepienia tego dziadostwa?
Odpowiedz
#5
Można za kilka zeta kupić pułapki na rybiki i inne tego typu paskudztwa..
One lubią wilgoć i ciemność (w łazience okien sobie nikt nie wstawi, wilgoć częściowo neutralizuje się wietrzeniem Wink ), więc z łazienki się ich nie wytępi jak przyszły, a jak przyszły ? Najprawdopodobniej wentylacja. Poza tym jak to z robalami - sąsiad ma, to i do nas prędzej czy później też przyjdą - nie da się uniknąć (kto mieszkał kiedyś w akademikach, to wie o czym mówię Wink ).
Masowo tępić jest możliwość - przykładowo: http://www.antyszkodnik.eu/cennik-dezynsekcji-mieszkan/
100 PLN za mieszkanie, czyli liczmy średnio ok. 2 tysi na klatke. Działa przez kilka tygodni, a potem rybiki wracają. Ktoś chętny Wink
Odpowiedz
#6
Z tego co wiem nie da się pozbyć rybików na zawsze. Pozostaje polubić te małe nieszkodliwe skurczybyki. Żyją nawet 8 lat i wystarczy im jeden posiłek rocznie. Nie lubią światła, więc wyłażą tylko wieczorem i w nocy. No ale do czynszu mogłyby się dokładać.
Odpowiedz
#7
Hej!
Od jakichś 2 czy 3 miesięcy mam ten sam problem w mieszkaniu. Używam wszelkiego rodzaju pułapek i specjalnego sprayu. Jednak jest to usuwanie skutku a nie przyczyny..

Czy powodem ich masowego rozmnożenia i rozejścia do wszystkich mieszkań może być wilgoć w piwnicach?
Jeśli nie tylko u mnie jest taki problem to od razu mi to przyszło do głowy..
Odpowiedz
#8
Ja miałem problem z nimi ok. roku temu.
Pułapki - nie działają...złapał się może jeden przez cały okres.
Spray Karakill na rybiki cukrowe - kupiłem w jakimś sklepie internetowym. I muszę przyznać, że giną po jego użyciu jeszcze przez jakiś czas. Stają się bardzo powolne i w końcu padają. Spryskałem posadzkę w łazience, z której robiły wypady na całe mieszkanie... wyjechałem na weekend i po powrocie umyłem podłogę. Taki zabieg wykonałem 2 razy i widzę rybika raz na 2 lub 3 miesiące.
Odpowiedz
#9
Hej
U nas (mieszkanie na parterze) rybiki pojawiają się bardzo często. Bywa że nie widać nic przez tydzień, dwa a potem można je napotkać w różnych miejscach.
Mieszkanie czyste, sprzątane systematycznie ale to nic nie daje.
W łazience dodatkowo używamy pochłaniaczy wilgoci. Dwukrotnie używaliśmy preparatu COMPO nokaut w całym mieszkaniu. Po takim użyciu przez około miesiąca rybiki padają tam gdzie stały. Niestety nadal przybywają nowe.
Rybików nie da się niestety permanentnie usunąć. Na niektórych osiedlach potrafią się pojawiać nawet w mieszkaniach na 4-tym piętrze. Strasznie je ciągnie to celulozy, więc odradzam trzymanie kartonów, papierowych pudeł itp.
Odpowiedz
#10
Czy temat jest u was dalej aktualny? Bo u mnie bardzo, mam wrażenie, że coraz bardziej. Późnym wieczorem / nocą, wystarczy, że przejdę się do kuchni i praktycznie za każdym razem znajdę jednego jak ucieka z podłogi albo nawet łazi po suficie.
Odpowiedz
#11
Jest ich dużo... na klatce schodowej i w piwnicy 74 też je widziałem.
Odpowiedz
#12
U mnie od jesieni 2016 jest dużo lepiej (Hubska 70). Wcześniej codziennie rano co najmniej jednego widziałem. Teraz napotykam jednego raz na tydzień.
Odpowiedz
#13
(2015-10-30, 22:27)sabu_77 napisał(a): Witam,

czy na Wasze mieszkania rownież najechały rybiki - małe, srebrne wyglądem przypominające rybki-robale?

Wcześniej spotykane były głównie w łazience ale teraz zagarniają sobie coraz większy rewir - kuchnie, duży pokoj...

Zaczynają się zbytnio panoszyć i stąd pytanie czy upodobały sobie tylko moje kąty?

Nie tylko Twoje. Na Hubskiej 62A też niestety są... 1.5cm. Niemal codziennie jakiegoś zabijam. Najwięcej jest ich w kuchni, w szafkach, garnkach.
Odpowiedz
#14
A u mnie chyba dobraly się już do ubrań :/
Odpowiedz
#15
Chciałabym podzielić się z Wami zdjęciami wykonanymi u mnie w mieszkaniu (klatka 68).
Przykleiliśmy lep po kratką wentylacyjną w łazience i odkryliśmy dzięki temu ile rybików wlatuje przez ten otwór. Zdjęcia przedstawiają lep po około 2,5 tygodnia od przyklejenia.
W całym domu zostały rozłożone takie lepy (sypialnia, kuchnia, pokój dzienny). Nie ma dnia, by jakiś rybik nie pojawił się na lepie, na podłodze lub na ścianie. Są dosłownie wszędzie...


Załączone pliki Miniatury
           
Odpowiedz
#16
U nas też są i jest ich coraz więcej mimo walki. Może ten temat też podejmiemy na zebraniu wspólnoty, bo wygląda na to, że indywidualnie próby tępienia nic nie dają.
Odpowiedz
#17
(2017-03-09, 16:20)igaiga napisał(a): U nas też są i jest ich coraz więcej mimo walki. Może ten temat też podejmiemy na zebraniu wspólnoty, bo wygląda na to, że indywidualnie próby tępienia nic nie dają.

U mnie rybikow juz prawie nie ma wiec indywidualna proba jak najbardziej poskutkowala w moim przypadku.
Odpowiedz
#18
(2017-03-10, 10:24)bithoven napisał(a): U mnie rybikow juz prawie nie ma wiec indywidualna proba jak najbardziej poskutkowala w moim przypadku.

nie miej złudzeń, robaki są wszędzie - w piwnicach (wczoraj ubiłam wielkiego na piętrze -2), na ostatnim pietrze, nie ogrodzisz się od nich. Jeśli łażą na klatce i u sąsiadów to u Ciebie też są, nawet jeśli ich nie widzisz. U nas nie pomogło zaklejenie kratek wentylacyjnych moskitierą ani rozstawienie płytek na robaki, po prostu ubijam dziady kapciem -.- w okolicach grudnia kiedy było najzimniej w ciągu dnia zabijałam kilka sztuk, a ile ich łaziło w nocy to chyba już nawet nie chcę wiedzieć. Najwidoczniejsze są w nocy, u nas z początku widziane były w kuchni ale po jakimś czasie kilka spotkałam nawet w sypialni na górnym pietrze. Mieszkanie mamy duże i zdecydowanie nie ma w nim wilgoci, często też wietrzymy i utrzymujemy raczej niską temperaturę a mimo to rybiki się pojawiają :/ Psikałam też bezpośrednio w nie jakimiś środkami na robale ale chyba nie bardzo się obeszły;/ niby nie robią nic strasznego ale są okrutnie obrzydliwe szczególnie że łażą po ścianach i sufitach więc bez problemu mogą się dostać do szafek z jedzeniem;/ Może trzeba pomyśleć nad jakimś zmasowanym osiedlowym atakiem na te dziady? Ostatnio widać ich zdecydowanie mniej bo co kilka dni jakiegoś spotykam, ale pewnie jest to związane ze zmianą temperatur
Odpowiedz
#19
(2017-02-28, 00:03)aniulekk napisał(a): Chciałabym podzielić się z Wami zdjęciami wykonanymi u mnie w mieszkaniu (klatka 68).
Przykleiliśmy lep po kratką wentylacyjną w łazience i odkryliśmy dzięki temu ile rybików wlatuje przez ten otwór. Zdjęcia przedstawiają lep po około 2,5 tygodnia od przyklejenia.
W całym domu zostały rozłożone takie lepy (sypialnia, kuchnia, pokój dzienny). Nie ma dnia, by jakiś rybik nie pojawił się na lepie, na podłodze lub na ścianie. Są dosłownie wszędzie...

panie! Confused Confused Confused
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości