Wygaszamy forum pod tym adresem, ale jest grupa na Facebook:

https://www.facebook.com/groups/osiedle.mieszczanskie.wroclaw

Zapraszam!

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Włamy do piwnic
#21
(2011-07-02, 19:28)dettebasu napisał(a): Nie wiem jak dla Was ale dla mnie ogólnie dziwne jest, że budki ochrony i bramy wejściowej nie zrobili przy ulicy prudnickiej. Rozwiązałoby to wiele problemów:
1. Nadzór nad wejściem do garażu - ochroniarz miałby szanse zobaczyć wchodzących przez garaż, pilnować aby były drzwi jak i brama pozamykana, również śmietnik... ewentulany złodziej nie byłby w stanie wyprowadzić więcej niż jednego roweru nie zauważony (plus inne fanty) .... Złodziej musiałby przejść również obok ochrony co mogłoby go dodatkowo odstraszyć.
2. Nie byłoby problemu parkujących baranów na wjeździe...
3. Nie byłoby problemu bawiących się dzieci na wjeździe do garażu lub pijących tam alkohol itp. (nie jeden raz widziałem tam puste butelki po piwie)
4. Nie byłoby problemu wjeżdżających na lewo do garażu (tzn. bez pilota)
5. Do pilnowania podwórka 2 kamery i ewentualna interwencja w razie potrzeby....
6. Cała elewacja po stronie prudnickiej chroniona przed graficiarzami...

Ciekawe spostrzeżenia. Tak czy inaczej ostatnio stwierdziłem że ochrona jest nam niepotrzebna. Wpuszczają wszystkich kto podjedzie pod bramę , nawet się o nic nie zapytają. Ostatnio byłem świadkiem jak dwie młode dziewczyny na skuterze wjechały na osiedle , a ochrona nawet przez okno nie wyjrzała tylko brama została otwarta. Dziewczyny na pewno nie z osiedla bo chwilę wcześniej pytały sie starszego pana o nr i jak sie tam dostać. Widziałem jeszcze jeden prawie identyczny przypadek tyle że z udziałem samochodu. Więc nie wiem po co nam ochrona/portier, zostawmy bramę otwarta i będzie to samo a 50 zł przynajmniej w kielni zostanie.
Odpowiedz
#22
Ostatnio jak pan z ochrony szedł na codzienny "spacer" po osiedlu bramka była otwarta i nawet na to nie zwrócił uwagi. Myślę, że z tymi uwagami należałoby uderzyć do administracji, która zatrudnia ochronę. W końcu podpisuje z nimi umowę, w której można zawrzeć szczegółowe warunki zakresu obowiązków. Jeśli to jest tak wielki problem, to zawsze można zatrudnić zwykłego portiera - wielu ludzi szuka pracy....
Odpowiedz
#23
(2011-07-02, 19:28)dettebasu napisał(a): Nie wiem jak dla Was ale dla mnie ogólnie dziwne jest, że budki ochrony i bramy wejściowej nie zrobili przy ulicy prudnickiej. Rozwiązałoby to wiele problemów:
1. Nadzór nad wejściem do garażu - ochroniarz miałby szanse zobaczyć wchodzących przez garaż, pilnować aby były drzwi jak i brama pozamykana, również śmietnik... ewentulany złodziej nie byłby w stanie wyprowadzić więcej niż jednego roweru nie zauważony (plus inne fanty) .... Złodziej musiałby przejść również obok ochrony co mogłoby go dodatkowo odstraszyć.
2. Nie byłoby problemu parkujących baranów na wjeździe...
3. Nie byłoby problemu bawiących się dzieci na wjeździe do garażu lub pijących tam alkohol itp. (nie jeden raz widziałem tam puste butelki po piwie)
4. Nie byłoby problemu wjeżdżających na lewo do garażu (tzn. bez pilota)
5. Do pilnowania podwórka 2 kamery i ewentualna interwencja w razie potrzeby....
6. Cała elewacja po stronie prudnickiej chroniona przed graficiarzami...

zgadzam sie,budka z ochrona jest w nieodpowienim miejscu, przez garaż bardzo ławto sie dostać na teren osiedla, a stawiajac śmietnik przy brami ewyjazdowej z garazu powoduje że większośc mieszkańców nie korzysta z bramy głownej tylko porsza sie garażem.
Odpowiedz
#24
Jak większość z Państwa, codziennie popołudniu zamykam wejście do klatki schodowej. Zauważyłam, że po wizycie (porannej) Pań Sprzątających klatki są wietrzone, prawdopodobnie żeby podłoga szybciej wysychała. Bardzo często widzę nowe twarze na osiedlu - grupki dzieciaków, które nie są "naszymi dziećmi". Przychodzą na plac zabaw, posiedzą i wychodzą - zwłaszcza teraz w wakacje. Ochrona nie reaguję!
Kolejną kwestią jest otwarta furtka przy portierni, każdy może przez nią wejść, mimo że ochroniarz siedzi w kanciapie. Nigdy nie spotkałam się z sytuacją aby domknął za kimś furtkę. Wchodzi kto chce i o której chce.
Wydaję mi się, że należy poruszyć kwestię ochrony, może zarząd powinien sprawdzić co wchodzi w skład obowiązków ochrony, co powinni robić, czego nie robią...

Takie moje refleksje na ten temat, a co wchodzenia przez garaż... słynna deseczka przytrzymująca drzwi żeby się nie zamykały - sama widziałam ją na własne oczy. Nie wiem kto ją wkłada i zaprasza każdego z ulicy do naszego garażu a co za tym idzie również do klatek, ale moje gratulacje. Podejrzenia padają na osoby sprzątające, które przy brami mają pomieszczenie gospodarcze.
Odpowiedz
#25
(2011-07-07, 22:38)Olga napisał(a): Takie moje refleksje na ten temat, a co wchodzenia przez garaż... słynna deseczka przytrzymująca drzwi żeby się nie zamykały - sama widziałam ją na własne oczy. Nie wiem kto ją wkłada i zaprasza każdego z ulicy do naszego garażu a co za tym idzie również do klatek, ale moje gratulacje. Podejrzenia padają na osoby sprzątające, które przy brami mają pomieszczenie gospodarcze.

kiedyś deseczke wywaliłem do kosza - i raczej to nie ekipa sprzątająca bo był to dzień wolny od pracy...
Odpowiedz
#26
Bramka od strony Hubskiej też jest tradycyjnie nie domykana.
Odpowiedz
#27
Dla wygodnych dupeczek Wink co frontem wychodzą od wielkiego dzwona załączam apel.

   

Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
#28
No to kiedy w końcu zamontujemy samodomykacze w furtkach ? Z tym pytaniem mam uderzyć do zarządu czy zarządcy ? Do tego to chyba nie trzeba żadnej spec ustawy przygotowywać to może prosto do zarządy ale z drugiej strony sam pewnie nic nie zwojuje więc może zarząd by się tym zajął bo chyba ich nie powinni olać.

BTW. Nie wiem czy zaskoczyliście ale zmieniła nam się ekipa sprzątająca tz. nowa firma bo chwalą się tym na całym osiedlu. Ponaklejali naklejki na bramach w miejscach gdzie kiedyś było apc.
Odpowiedz
#29
(2011-07-04, 08:25)godfather napisał(a): Poza tym zauwazcie, ze poki co, drogi ewakuacyjne z garazu poprowadzone sa klatkami schodowymi. Takich drzwi nie wolno zamykac na klucz!
Drogi ewakuacyjne powinny byc poprowadzone od wewnatrz na zewnątrz, nie odwrotnie -wewnatrz garazu i tak pozostana dwie, alternatywne drogi - przez obie bramy.
Gałka w po zew. stronie drzwi zewnetrznych sluzy byłaby jaknajbardziej na miejscu moim zdaniem. Klucz od furtki pasuje do tych drzwi, sprawdzalem, musialo sie cos zaciąć wtedy jak pisałeś.
... z tym ze jest jeden mały problem- "fachowcy" ktorzy zamontowali te drzwi byli chyba cokolwiek nietrzezwi- nie wcelowali zamkiem w otwor w oscieznicach.
Ta usterka powinna byc zgloszona bo jest tak w wiekszosci drzwi garazowych.
Quis leget haec?
Tu autem?
Odpowiedz
#30
witam Wszystkich i chciałam rozwinąć wątek kradzieży z komórek. Niestety, załączony obrazek to plakat naszego autorstwa i oczywiście wątpimy, aby dzięki niemu udało się odnaleźć rowery, a rozwiesiliśmy je bardziej dlatego, żeby mieszkańcy mieli świadomość tego, co się dzieje i na jak 'strzeżonym' osiedlu mieszkamy...

Otóż : włamanie miało miejsce w nocy z 29/30 czerwca. Akurat byliśmy poza miastem i dowiedzieliśmy się o nim wczoraj ( tydzień później....) od administracji. Sąsiadka, która ma komórkę w tym samym miejscu zauważyła ślady włamania już w czwartek rano i od tego momentu kilkakrotnie informowała ochronę - np. o tym, że po włamaniu nasza komórka stała zupełnie otwarta...). Jak wiadomo, numery komórek, a to gdzie można znaleźć jej właściciela są to bardzo abstrakcyjne sprawy, dlatego ta uprzejma Pani nie miała szansy zawiadomić nas bezpośrednio ( abstrahując od tego, że nie było nas w domu).

Co za tym idzie, fakty są następujące:
1. Jadąc windą do garażu/piwnicy można spotkać włamywacza z łomem - wymieniam na pierwszym miejscu, bo w tym momencie życie/zdrowie jest najważniejsze, a sytuacja należy raczej do tych z gatunku przerażających
2. Ochrona powiedziała nam, że ponieważ oni nie mają kluczy do tych drzwi ppoż do przedsionków komórek, nie mogli nic zrobić, a ponadto informowanie o takich sytuacjach nie nalezy do ich obowiązków. Co innego powiedział ich koordynator, jednak w budce siedzi ochroniarz, a nie koordynator, więc o czym tu mówić?
3. Owe wspomniane już drzwi ppoż do komórek są o kant stołu rozbić ( tutaj można wystąpić do producenta, bo produkt jest co najmniej feralny)
( drzwi indywidualne do komórek pozostawiam bez komentarza, zwłaszcza, że z uwagi na gwarancję nie można ich wymienić na własną rękę na jakieś lepsze!!!)
4. Furtkę przy strażniku można otworzyć nie posiadając klucza! ( ani kodu)
5. Wejścia przez furtkę nie są monitorowane!

Zastanawiam się nad tym za co płacimy jeśli chodzi o ochronę? i czy nie lepiej ubezpieczyć sobie mieszkania na wyższą SU i zamiast za ochronę zapłacić wyższą składkę i mieć spokój? Nie łudźmy się, że mieszkamy na strzeżonym osiedlu!!!
Odpowiedz
#31
(2011-07-08, 19:05)lokatorkaaa napisał(a): 2. Ochrona powiedziała nam, że ponieważ oni nie mają kluczy do tych drzwi ppoż do przedsionków komórek, nie mogli nic zrobić, a ponadto informowanie o takich sytuacjach nie nalezy do ich obowiązków. Co innego powiedział ich koordynator, jednak w budce siedzi ochroniarz, a nie koordynator, więc o czym tu mówić?

Teraz już chyba mają bo osobiście widziałem ochronę jak wchodziła przez drzwi ppoż do komórek. W sumie nie wiem tylko po co ...
Odpowiedz
#32
Information 
Ludzie proszę was, o czym rozmawiamy,
przecież nasza "ohrona" nawet siebie by nie ochroniła,
nie wspominając już o mieniu mieszkańców...
Dziwi mnie jednak brak kamer przy wejściach i
bramach garażowych. Dziwna praktyka.

Odpowiedz
#33
(2011-07-08, 19:05)lokatorkaaa napisał(a): Sąsiadka, która ma komórkę w tym samym miejscu zauważyła ślady włamania już w czwartek rano i od tego momentu kilkakrotnie informowała ochronę
1.Ochrona ma obowiązek wezwać w takim przypadku niezwłocznie Policję.
Jeśli tego nie zrobili, to raczej można im wytoczyć sprawę.
2.Strażnicy zawsze mieli klucze do komórek-zona nawet poprosiła o otwarcie, bo jej klucz zginął.
Jeśli mówili że nie mają to ściemniali, żeby sie asekurować
3.Wydaje mi się że przy wyjeździe z garażu jest kamera i będzie można wyłowić złodzieja na nagraniach

Ja po tym incydencie na pewno ubezpiecze swoja komorke a po rozmowie z właścicielami sąsiednich komórek raczej wmontujemy tam drugi zamek.
Nie eliminuje to oczywiscie przyczyny problemów -braku odpowiednich procedur ochrony (albo ich nie przestrzeganie) i odpowiedniego "uszczelnienia" zabezpieczeń - zatrzaskujące się drzwi na parking
Quis leget haec?
Tu autem?
Odpowiedz
#34
(2011-07-08, 22:20)Noon napisał(a): Teraz już chyba mają bo osobiście widziałem ochronę jak wchodziła przez drzwi ppoż do komórek. W sumie nie wiem tylko po co ...

Gutierrezzzz już o tym wspomniał, ja tylko potwierdzę: "Ochrona" od samego początku miała klucze do wszystkich drzwi wspólnych na osiedlu. Tylko łatwiej jest powiedzieć, że się ich nie ma.

(2011-07-08, 17:00)gutierrezzzz napisał(a): Gałka w po zew. stronie drzwi zewnetrznych sluzy byłaby jaknajbardziej na miejscu moim zdaniem.

A które drzwi są dla Ciebie zewnętrzne? Bo może myślimy podobnie, tylko inaczej piszemy Smile Mi chodziło o to, że zgodnie z oznakowaniem dróg ewakuacyjnych z garażu ewakuujesz się do klatek schodowych. I w tę stronę drzwi powinny otwierać się bez kluczy. Problem w tym, że ten kierunek jest wygodny dla złodziei.

Odpowiedz
#35
z garażu równie dobrze mogą prowadzić dwie drogi ewakuacyjne:
1.przez bramę na Hubską
2.przez bramę na Prudnicką
,czy sa potrzebne wszystkie klatki schodowe jako wyjścia? moim zdaniem nie, ale to pytanie do speca od ppoż.
Quis leget haec?
Tu autem?
Odpowiedz
#36
Jeśli chodzi o kradzieże z piwnic, to chciałabym zwrócić uwagę, że wszyscy jesteśmy poszkodowani ( nawet jeśli z Waszych komórek nic nie zniknęło), bo pytanie z jakich pieniędzy naprawia się uszkodzone drzwi, zamki itp? Nasza umowa ubezpieczenia budynku powinna być tak skonstruowana, żeby wszelkie szkody pokrywał ubezpieczyciel. Z drugiej strony- skoro administracja, wiedząc o włamaniach zignorowała temat - wątpię, żeby dokonali zgłoszenia szkody, a te rządzą się przecież konkretnymi terminami...

Odpowiedz
#37
Hej, nawet jesli tego nie zglosili to ja na Twoim miejscu sam bym zadzwonil, bo jak mowisz nie bylo cie w domu podczas zadarzenia a dowiedzialas sie dopiero przed kilkoma dniami, a skoro caly czas myslalas ze ochrona to zglosila to zwłoka jest usprawiedliwiona.
A w sprawie Pumazu i ochrony mozesz zadzwonic do wrocławskiego biura Rzecznika Praw Konsumenta
tel. (71) 777-75-59, moze on cos wiecej wie o ich obowiazkach, a na pewno trzeba byłoby się przyjżeć umowie jaką ma Wspólnota z Ochroną - pewnie Zarząd jest w jej posiadaniu
Quis leget haec?
Tu autem?
Odpowiedz
#38
Całkowicie przypadkiem widziałem zapis z tej akcji jumania rowerów i muszę przyznać, że ochrona czy jak ich zwać, IMVHO miała może 5-10% szans na bezpośrednie wykrycie sprawcy i to przy odrobinie szczęścia...
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
#39
... a na policje zadzwonili jak sie dowiedzieli o zdarzeniu, czy nie? bo to jest chyba główny zarzut
Quis leget haec?
Tu autem?
Odpowiedz
#40
(2011-07-14, 22:48)gutierrezzzz napisał(a): ... a na policje zadzwonili jak sie dowiedzieli o zdarzeniu, czy nie? bo to jest chyba główny zarzut

ZADZWONILI DOKŁADNIE TYDZIEŃ PÓŹNIEJ PO TYM, JAK SIĘ DOWIEDZIELI ( dowiedzieli się od Sąsiadki, która ma komórkę obok naszej i jak już wcześniej pisałam kilkakrotnie informowała ochronę o włamaniu i o tym, że czyjaś komórka stoi otwarta na oścież!!!)
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości