Wygaszamy forum pod tym adresem, ale jest grupa na Facebook:

https://www.facebook.com/groups/osiedle.mieszczanskie.wroclaw

Zapraszam!

Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Osiedle Mieszczańskie I Hałasy i nocne imprezy
Widzę że nie ma sensu prowadzić konwersacji z ludźmi, którzy "imprezę" rozumieją tylko jako radosne odkręcanie głośników wraz z subwooferem na maxa, patrząc jednocześnie jak z niedostatku prądu przygasa światło w całej klatce! Jeśli tylko na takich imprezach bywałeś- wiedz, że mi przykro, bo widocznie wiele Cię w życiu ominęło.

Swoją drogą nie dziwię się sąsiadowi- bo przyjazd policji do ludzi oglądających w normalnych warunkach film wzbudziłby w nich najwyżej uśmiech politowania ;-)
Odpowiedz
No kurcze, oburzające! Jak możecie zakłócać biednym studentom zakłócanie Waszego spokoju?! Wstydźcie się wszyscy!!

Drodzy studenci, jeśli dobrze kojarzę fakty, że Wy to mieszkańcy 3 piętra w P2, to nocnych karaoke było więcej niż 3- ja mam dużą tolerancję, więc nic z tym nie robiłem/robię/będę robił, tylko chciałem po prostu zaznaczyć, że mijacie się z prawdą podając tę magiczną cyferkę 3. Bo 3 to mogły być, ale na dwa tygodnie.
Odpowiedz
Studenci muszę was rozczarować- pozwanie do sądu grodzkiego jest jak najbardziej realną możliwością i może to zrobić sama policja jeśli na jakieś mieszkanie jest dużo skarg lub na życzenie wzywającego policję. Nikt nie śmiałby się z twojego sąsiada bo za zakłócenie ciszy nocnej bądź spokoju uważa się WSZELKIE dzwięki zakłócające ten spokój/ciszę. Może to być impreza z wqydzieraniem się młodych studentek przez balkon- jak u mnie w klatce, oglądanie filmu z bassem lub nawet ciężki chód, który u sąsiada brzmi jak walenie młotem w podłogę.

Wydaje mi się, że tak jak palacze powinni dostosować się do niepalących i nie dymić w ich pobliżu tak i miłośnicy imprez powinni te imprezy robić w miejscach do tego odpowiednich- akademikach albo wyjść kulturalnie sobie do knajpy.
Odpowiedz
(2013-02-04, 00:43)Studenci napisał(a): Widzę że nie ma sensu prowadzić konwersacji z ludźmi, którzy "imprezę" rozumieją tylko jako radosne odkręcanie głośników wraz z subwooferem na maxa, patrząc jednocześnie jak z niedostatku prądu przygasa światło w całej klatce! Jeśli tylko na takich imprezach bywałeś- wiedz, że mi przykro, bo widocznie wiele Cię w życiu ominęło.

"Posłuchaj mnie teraz uważnie, Bolek." Big Grin

Wydaje mnie się, że właśnie tutaj po raz kolejny napisałeś, że nie masz nic więcej do przekazania i bijesz pianę dla bicia piany. Jeśli odczuwasz młodzieńczą potrzebę pobrylowania, to proszę Cię nie mieszaj mnie do tego, ponieważ próba ukazania moich jakże wąskich horyzontów wychodzi Ci nie najlepiej.

Jeśli sąsiad, uznał że nie chce oglądać razem z Tobą filmu o 23, to mało mnie interesuje czy słyszał całość, czy co drugie zdanie. Mało mnie też interesuje gdzie i komu kręcisz gałki.
Fakt jest taki, że komuś to przeszkadzało i miał święte prawo na to zareagować.
Na Twoim miejscu cieszyłbym się, że "nadpobudliwy" sąsiad nie zgłosił tylko zakłócania spokoju ale również publicznego odtwarzania materiałów objętych prawem autorskim.
Rozmawiałem kiedyś z jednym prawnikiem, który lubił prowadzić takie sprawy dla zasady i dla 10% z zadośćuczynienia, które pragnąłby aby oskarżony wpłacił na konto dla przykładu fundacji na rzecz osób głuchych. Co ciekawe miał tych spraw sporo.
Nadal uważasz, że Twój sąsiad jest nadpobudliwy?
Odpowiedz
alealk- A włąsnie sprawa wygląda tak, że nie jesteśmy mieszkańcami 3ciego piętra w tej klatce, dlatego dziwimy się opisanej reakcji sąsiada Tongue

wima- to ja muszę Cię rozczrować, bo SĄDY GRODZKIE nie istnieją od 1 stycznia 2010 roku, co nie wiem jakim sposobem mogło Ci umknąć w tamtym poście. Po tym czasie rolę SĄDÓW GRODZKICH przejęły wydziały cywilne i karne sądów rejonowych.
A co do interpretacji art 51. KW- robisz to na wyrost, bowiem Twoja wizja zakresu "występków", które podlegają temu artykułowi mogłaby prowadzić do sporych nadużyć. Jeśli komuś przeszkadza tupanie o normalnej porze, co tutaj sugerujesz, to naprawdę jedynym wyjściem jest nabycie mieszkania na poddaszu (drogo?:<), bądź mieszkanie poza tak silnie zurbanizowanym osiedlem (masło maślane).
Trochę do rzeczy- by móc zastosować art. 51 p 1 KW musimy mieć do czynienia z UMYŚLNYM działaniem. Impreza taką jak najbardziej jest. Chodzenie we własnym mieszkaniu- już nie bardzo.
Ostatnei do Ciebie- znów użyłaś zwrotu "oglądanie filmu z bassem" A ja po raz trzeci mówię- bassu nie było.

Chilon- Masz rację- wydaje Ci się ;-) Napisałem, że nie ma sensu rzucać grochem o ścianę, jeśli ktoś na kilka argumentów odpowiada jednym "BASS";-)
Na "trick" z publicznym odtwarzaniem materiałów objętych prawem autorskim może dać się wkręcić osoba po zawodówce (nie uwłaczając ludziom po zawodówce). Mieszkanie, oraz klatka schodowa to nie miejsce publiczne, tak samo jak nasz dziedziniec na ZAMKNIĘTYM osiedlu. Dlatego np. jeśli regulamin spółdzielni nie mówi inaczej- można pić alkohol nawet na klatce schodowej. Kolejnym ważnym czynnikiem w przypadku publicznego odtwarzania materiałów objętych prawem autorskim jest przesłanka o czynieniu tego dla zysku- a odtwarzanie filmu we własnym domu tym na pewno nie jest. Idź więc dalej rozmawiać ze swoim prawnikiem, przy okazji pogratuluj mu "ofiar" nie znających swoich praw.

Pozdrawiam mimo wszystko Wink
Odpowiedz
(2013-02-04, 12:22)Studenci napisał(a): Kolejnym ważnym czynnikiem w przypadku publicznego odtwarzania materiałów objętych prawem autorskim jest przesłanka o czynieniu tego dla zysku- a odtwarzanie filmu we własnym domu tym na pewno nie jest.
Mówisz?
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 1994, Nr 24, poz. 83 napisał(a):Art. 116
1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadane, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
[...]
4. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Odpowiedz
Alealk- może niezbyt jasno się wyraziłem w poprzendim poście, ale chodziło mi o to, że jest to szczególnie ważny czynnik, gdyż znacznie zwiększa ewentualną karę (swojego rodzaju ciekawostka); bo już samo to, że nie jest to miejsce publiczne eliminuje możliwość wyciągniecia konsekwencji w tym przypadku (opierając się na art 23 paipp)
Odpowiedz
Słuchaj Malfoy, pozwolę sobie dalej tak Ciebie określać. Od kilku dni obrażasz ludzi i prowokujesz do obrażania Ciebie. Od kilku dni manipulujesz faktami i przepisami oraz czepiasz się szczegółów. A przecież napisałeś na tym forum posta po to aby pokazać jak to zostałeś niesprawiedliwie osądzony. Twój sprzeciw nie spotkał się ze zrozumieniem, a swoim bezczelnym zachowaniem narobiłeś sobie mówiąc delikatnie nieprzyjaciół. To Ja poinformowałem właścicielkę, że zachowujecie się niestosowanie jak na godzinę 23:30. To Ja odwiedziałem Ciebie od października 5 razy. To Ty za każdym razem przepraszałeś i twierdziłeś, że będzie ciszej. To Ty miałeś oczekiwania, że za każdym razem pójdę do Ciebie osobiście, aby zwrócić Ci uwagę. Zaakceptuj proszę fakt, że właściciele tego mieszkania udostępnili mi swój numer telefonu oraz dali mi prawo informowania ich w godzinach nocnych o wszelkich waszych wybrykach. Nie jest ważne, czy organizujecie do pozazdroszczenia imprezę, czy wykrzykujecie na korytarzu 'Alleluja', czy jast was 5 czy 20. Wam się może wydawać, że oglądacie tylko film lub palicie papierosy w oknie. Dla mnie jest to kolejna wasza dawka basu (a taki był czwartkowej nocy) albo przekrzykiwanie się w godzinach nocnych przy otwartym oknie. Przyjmij do wiadomości, że nie wyrażam zgody, abyś w nocy hałasował, i za każdym razem będę informował właściciela bądź policję niezależnie od tego co napiszesz na tym forum.

Aby rozwiać wątpliwości chodzi o mieszkanie Prudnicka 6a/8.
Odpowiedz
Studenci napisał(a):Chilon- Masz rację- wydaje Ci się ;-) Napisałem, że nie ma sensu rzucać grochem o ścianę, jeśli ktoś na kilka argumentów odpowiada jednym "BASS";-)
Na "trick" z publicznym odtwarzaniem materiałów objętych prawem autorskim może dać się wkręcić osoba po zawodówce (nie uwłaczając ludziom po zawodówce). Mieszkanie, oraz klatka schodowa to nie miejsce publiczne, tak samo jak nasz dziedziniec na ZAMKNIĘTYM osiedlu. Dlatego np. jeśli regulamin spółdzielni nie mówi inaczej- można pić alkohol nawet na klatce schodowej. Kolejnym ważnym czynnikiem w przypadku publicznego odtwarzania materiałów objętych prawem autorskim jest przesłanka o czynieniu tego dla zysku- a odtwarzanie filmu we własnym domu tym na pewno nie jest. Idź więc dalej rozmawiać ze swoim prawnikiem, przy okazji pogratuluj mu "ofiar" nie znających swoich praw.

Już raz pokazałeś, że o ścianę rzucasz nie tylko grochem, ale tego komentował nie będę - to tak odnośnie netykiety na którą się niedawno powoływałeś.

Próbowałeś i nadal próbujesz udowodnić mi, że posiadam tylko jeden argument odnośnie emitowania hałasu, tak więc kolejny raz proszę przestań, bo jest to wręcz nudne.
Nigdzie też nie napisałem, że zgłoszenie nielegalnego odtwarzania materiałów chronionych prawem autorskim miało być główną i jedyną przyczyną tegoż zgłoszenia. Od taki bonusik.
Co do Twojego rozumienia przepisów prawa nie będę Ci udowadniał, że jest inaczej, w końcu wiesz lepiej, prawda? Polecam jednak poszukanie informacji odnośnie wymogów jakie miejsce może być traktowane jako publiczne, bo o ile Twoje mieszkanie nim nie jest (aczkolwiek mógłbym się zdziwić), to jednak klatka schodowa (nawet na chronionym osiedlu) nim być może.
Nigdzie też nie napisałem, że prawnik, z którym rozmawiałem jest moim znajomym czy też jest "moim" prawnikiem, tak więc nie mogę mu przekazać Twoich gratulacji. (ops?)

Do dzisiaj wydawało mi się, że czytanie ze zrozumieniem oraz wyciąganie z niego wniosków jest jedną z umiejętności sprawdzanych na maturze, ale być może były jakieś kolejne amnestie maturalne po 2006 roku o których nie pisali w prasie.

Tak jak pisałem kilka postów wcześniej, jeśli chcesz kogoś edukować, zacznij od siebie. Powtórzyłem to specjalnie dla Ciebie, gdyż teraz mam stuprocentową pewność, że możesz mieć problemy z przyswajaniem i analizą słowa pisanego.
Odpowiedz
Witaj Ron Weasley. Nick Studenci sugeruje, ze nie korzysta z niego wylacznie jedna osoba.

Pierwszy post miał być jedynie "humorystycznym" nawiązaniem do sytuacji, ale jako że wywołała takie oburzenie wśród użytkowników tego forum, postanowiłem odpisywać na wszystkie zarzuty. Dodam też, że to nie ja zacząłem obrażać wypowiadających się- odpieram jedynie zarzuty ludzi, ktorzy nie znajda sytuacji, a zabieraja swoj glos krytykujac nas, jakbysmy byli mieszkancami oslawionego mieszkania w klatce 70.
Jak sam zauwazyles nie jestesmy typem studentow-"gnojow" ktorzy gleboko maja chec spokojnego spedzenia nocy przez sasiadow- na kazde zwrocenie przez Ciebie uwagi reagowalismy natychmiastowym przerwaniem imprezy, ba, dwukrotnie w trakcie Twoich wizyt akurat wychodzilismy z mieszkania, by "impreze" kontynuowac poza nim (i wyszlibysmy nawet bez Twojej "interwencji"). Jesli chodzi o "papierosy w oknie"- nie wiem kiedy mozna u nas dostrzec tylu palaczy, bowiem jedyna grupa palacych bawila sie u nas raz, bodajze dwa miesiace temu (nie licząc sylwestra, ale chyba nie bedziemy rozwazac o slusznosci imprezowania w tym dniu?).
Nas calkowity przekaz w tym temacie jest taki- zachowajmy jakikolwiek umiar w dwie strony. Wiadomo ze nie mozna tolerowac zachowan takich, jakich jestescie swiadkami w klatce obok. Ale nie zachowujcie sie tez jak wlasciciele ziemscy, ktorym kazdy jest podporzadkowany. Bo jednak interwencja podczas wieczornego ogladania filmu jest aktem nadpobudliwosci. Nasz opiekun zgodzil sie na udostepnienie telefonu kontaktowaego- i chwala mu za to, jestesmy takiego samego zdania. Ale nie wykorzystuj teraz naszej "uleglosci", by okazywac swe niezadowolenie przy "najmniejszym pierdnięciu" z naszej strony- bo z tego co widze chyba lepiej wyszlaby nam postawa studentow 70/9.

Chilon- ale ja dokladnie zanegowalem Twoje argumenty. Bonusik dot. odtwarzania metrialow chronionych prawem? Ok, mily motyw w tym wątku, ale niestety CAŁKOWICIE nie pasujący do sytuacji.
Co do miejsc publicznych- klatke schodowa moga obejmowac takie obostrzenia jak zakaz picia alkoholu- ale tylko wtedy jesli tak ustali Wspolnota Mieszkaniowa/ Urzad Miasta. Ale po dywagowac "co by bylo gdyby". Jesli chcesz na ten temat porozmawiac to zajrzyj na peirwsze lepsze forum prawne, albo porozmawiaj z kolejnym "przypadkowym" prawnikiem, bo ja juz stracilem ochote na sprostowywanie Twoich nieadekwatnych do sytuacji "bonusow".
Odpowiedz
(2013-02-04, 13:24)nadpobudliwy_sasiad napisał(a): Aby rozwiać wątpliwości chodzi o mieszkanie Prudnicka 6a/8.
Od stycznia mieli w opisie, że są z klatki K6 czyli P2, stąd moje podejrzenia, że są moimi sąsiadami...
Odpowiedz
(2013-02-04, 14:34)alealk napisał(a): Od stycznia mieli w opisie, że są z klatki K6 czyli P2, stąd moje podejrzenia, że są moimi sąsiadami...

Najwidoczniej migrują w zależności od pory roku Wink

Dziękuję wam drodzy Studenci (mimo, iż nie wiem do którego z was dziesięciu w tej chwili piszę), idąc za Waszą radą zajrzałem na "pierwsze lepsze" forum prawne.

http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/2...iczne.html

Nie będę z wami dalej prowadził tej przemiłej konwersacji, gdyż to po prostu nie ma najmniejszego sensu.

Chciałbym również gorąco pozdrowić nadpobudliwego sąsiada, szczerze doceniam jego opanowanie.

Dziękuję i pozdrawiam.
Odpowiedz
(2013-02-04, 14:34)alealk napisał(a): Od stycznia mieli w opisie, że są z klatki K6 czyli P2, stąd moje podejrzenia, że są moimi sąsiadami...

Kłamali, usunąłem im to po tym jak, ze zdjęcia, które było podesłane na forum wynikało, że to klatka 6a.
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
(2013-02-04, 14:05)Studenci napisał(a): Jak sam zauwazyles nie jestesmy typem studentow-"gnojow" ktorzy gleboko maja chec spokojnego spedzenia nocy przez sasiadow- na kazde zwrocenie przez Ciebie uwagi reagowalismy natychmiastowym przerwaniem imprezy, ba, dwukrotnie w trakcie Twoich wizyt akurat wychodzilismy z mieszkania, by "impreze" kontynuowac poza nim (i wyszlibysmy nawet bez Twojej "interwencji").

Drodzy "studenci" z 6a/8.
Niestety Wasze wczorajsze zachowanie pokazało, że jednak chyba jesteście takimi "gnojami" jak to opisaliście. Pytaliście czy możecie zrobić impreze w piątek i wesoło strzeliliście sobie taką w czwartek? Śpiewy, piski, basy i najgorsze, czego nie wytrzymam ani razu więcej "ona tańczy dla mnie"??
Imprezować i pić to trzeba umieć. A po tym jak wyglądaliście o 23 to chyba nie umiecie ani jednego ani drugiego Smile Bo trochę kultury i instynktu samozachowawczego i nie byłoby nigdy kłopotu. Ale chamstwa nie lubię. Więc jeśli mówicie, że już wychodzicie to to zróbcie a nie wesoło bawcie się dalej. I tu się moja cierpliwość skończyła. Ilu sąsiadów macie jeszcze zamiar do siebie zrazić?
Odpowiedz
Spoglądam za okno w stronę 6a i chyba jestem nadpobudliwy Wink Skąd oni się zerwali?
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
czy ktoś już zadzwonił po panów z komendy...?
Odpowiedz
Próbowałem, ale nie odbierają... jestem dziś mało tolerancyjny więc zaraz będzie próba nr. 2.
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
Studenci 6a/8 tak straznie chcieli wyjść na porządnych studentów a wyszło jakby NA ODWRÓT. Totalnie się skompromitowaliście panowie wczorajszą imprezą i myślę, że to już taka ostatnia. Żaden bowiem sąsiad nie pozwoli ponownie na coś takiego.
Odpowiedz
"Gorące pozdrowienia" dla "zakochanych" z Hubskiej 74/8... nie ma to jak walentykowe łubu - dubu
w środku nocy.
Odpowiedz
Gorące pozdrowienia dla pary orangutanów wydających dzikie odgłosy o 4 rano klatki 6a. Gratuluje głośnych godów i współczuje zakupu nowego łóżka.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 7 gości