Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Osiedle Mieszczańskie I Hałasy i nocne imprezy
#21
....dobrze ,ze mnie nie ma akurat, ale zona pewnie wyklina Big Grin
nie pytalem, ale jak ja znam to wezwala ochrone (albo spala w stoperach i nic nie slyszala)
Quis leget haec?
Tu autem?
Odpowiedz
#22
Ja nic nie słyszałem ...
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
#23
(2011-06-03, 12:15)rachwal napisał(a): Ja nic nie słyszałem ...

Akurat tym razem brama 74 załapała się na 'przysłowiowy kajak' Big Grin
albo miałeś mocny sen Smile
Odpowiedz
#24
Ja także nic nie słyszałem, ale jako, że śpię przy otwartym oknie, to czasami w nocy zdarza się obudzić, jak jakaś grupka idzie ulicą i drze ryja Big Grin w zeszłym tygodniu ktoś "śpiewał" 'Niech żyje wolność' ... lol
Odpowiedz
#25
U mnie jakiś tuman chyba meble zbijał o 23:30 w nocy, niby nie za głośno ale jak jest ogólna cisza to niosło, tylko problem miałem z lokalizacji konkretnego mieszkania
Odpowiedz
#26
(2011-06-04, 20:39)dettebasu napisał(a): U mnie jakiś tuman chyba meble zbijał o 23:30 w nocy, niby nie za głośno ale jak jest ogólna cisza to niosło, tylko problem miałem z lokalizacji konkretnego mieszkania

znam ten ból...swego czasu grubo po 22:00 ktoś wiercił wiertarka...
miałam pecha, bo jak tylko wychodziłam na klatkę - ustawało...
Ludziska nie mają wyobraźni...
Odpowiedz
#27
Jaaaaa... nie żebym był jakiś specjalnie przewrażliwiony, ale wiercenie po 22 w niedzielę podchodzi już pod hardkor. Pozdrawiam [prawdopodobnie] wykańczającego poddaszówkę na Hubskiej 66 Wink

edit: ooo... a teraz stuka nieśmiało młotkiem Big Grin
rachwal do zarządu!!!111
Odpowiedz
#28
U mnie w klatce na szczęście się uspokoiło, ale 2-3 tygodnie temu ktoś zaczynał czasem prace w mieszkaniu po 22 (przypomina mi się scena z Alternatywy 4 z układaniem parkietu).. Jak przeszedłem się do góry, do sąsiada i zadzwoniłem, to nagle zrobiło się cicho i udawali, że nikogo nie ma (chyba, że źle oszacowałem mieszkanie i rzeczywiście nikogo nie było Wink )....
Odpowiedz
#29
Daję panu od wiertarki jeszcze 5 minut i idę go szukać, może pracuję w innej strefie czasowej i trzeba go uzmysłowić.
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
#30
Zajrzyj do mnie po drodze, będzie raźniej ;-)
Odpowiedz
#31
Może rzuć petardą? ]:->
rachwal do zarządu!!!111
Odpowiedz
#32
Coś mi się wydaje, że to gość spod klatki 6, pierwszy balkon po lewej, chyba dwie niedziele temu cały dzień jechał z płytkami na balkonie więc dla niego to żadnej świętości nie ma :]
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
#33
W tym semestrze aktywność studentów przeniosła się na drugą część osiedla Tongue
rachwal do zarządu!!!111
Odpowiedz
#34
Gdzieś nad moim mieszkaniem, od tygodnia, słychać charakterystyczny śmiech młodej kobiety - jest uporczywy i nieznośny. Śmiech nasila się w godzinach późnowieczornych. Do śmiechu dołączyli koledzy i koleżanki - pytam ile można??!!
Odpowiedz
#35
(2011-10-05, 22:49)Olga napisał(a): Gdzieś nad moim mieszkaniem, od tygodnia, słychać charakterystyczny śmiech młodej kobiety - jest uporczywy i nieznośny. Śmiech nasila się w godzinach późnowieczornych. Do śmiechu dołączyli koledzy i koleżanki - pytam ile można??!!

Nie wiem które masz piętro, ale pogoda sprzyja balkonowym rozmowom na rogu budynku Smile

Proponuję wyjść na dwór (pole, dziedziniec etc.), zlokalizować źródło dźwięku, zebrać do kupy najśmieszniejsze dowcipy jakie znasz (żeby potem nie spalić) i dołączyć do ekipy Wink

Następnym razem jak będzie impreza w moim pionie to dołączam. Jedna z sąsiadek już jest "za". Muszę jeszcze się dogadać z pozostałymi sąsiadami Smile A wiecie, że alko stawia gospodarz Big Grin
rachwal do zarządu!!!111
Odpowiedz
#36
(2011-10-05, 22:05)atomek napisał(a): Może rzuć petardą? ]:->

Wczoraj wieczorem, ktoś dwukrotnie zasugerował się chyba "tą petardą" Big Grin
bo słyszałam dwukrotny, potężny huk w odstępie czasu. Niedługo potem pojawiła się policja. Wiadomo o co chodziło?
Odpowiedz
#37
ważne czy efekt został osiągnięty ? Smile
Odpowiedz
#38
(2011-10-06, 09:26)urszula183 napisał(a):
Wczoraj wieczorem, ktoś dwukrotnie zasugerował się chyba "tą petardą" Big Grin
bo słyszałam dwukrotny, potężny huk w odstępie czasu. Niedługo potem pojawiła się policja. Wiadomo o co chodziło?

Nie wiem. Trzeba zapytać administracji. Natomiast...
...wygląda to na sabotaż.
Środa, 5. października - potężny wybuch w okolicach placu zabaw - widziałem dym.
Czwartek, 6. października - trzy potężne wybuchy w okolicach placu zabaw - przy pierwszym widziałem dym.
Dziś rano oglądałem trawę w miejscach wybuchu - są wyrwy.
Dodatkowo sąsiadka opowiedziała mi jak to odwiedził ją wczoraj tato, zaparkował na Prudnickiej, a rano miał już pomalowany sprayem bok samochodu.

Przypadek???
rachwal do zarządu!!!111
Odpowiedz
#39
Ten o północy wczoraj był raczej od strony Hubskiej bo widziałem błysk... po czym ktoś uspokoił studentów na balkonie spod 6A Wink
Zarząd nic nie robi tylko przeszkadza!11jeden
Odpowiedz
#40
Tyle się dzieje, a ja nic nie słyszę i śpię jak dziecko.....
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości